Natmis.
Odkąd postanowiłem ubrać cię w słowa,
ziemia obróciła się do góry brzuchem
i czeka na głaskanie.
Zostawiamy buty za horyzontem, skoro to próg,
próbujemy rozgościć się w międzyczasie,
a przecież to wierzchołek góry, zaledwie pień.
Jej Korzenie sięgają głęboko w nas,
tak że staramy się nawet nie drgnąć,
skoro każdy ruch powoduje wstrząs wtórny.
Trwamy zatem po szyję w piasku,
tworzymy makrokosmos, w skali mikro.
Z cyklu: Detoks.
Maj, nowego roku pańskiego.
Komentarze (12)
Bardzo lubię Twoje pisanie
Dzięki. Staram się :)
Szalej. Człowiek o tak lekkim piórze i spostrzeżeniach raczej zbytnio wysilać się nie musi. Czuć i widać, że przychodzi Ci to z łatwością. Ceni się to i przyjemnie czyta.
Materazzone raczej kwestia praktyki. Piszę niemal pół życia :)
Szalej.↔Jakby od nas, zależała stabilność całości, a zatem każde drgnięcie, może wywołać niebezpieczny rezonans.
"Zostawiamy buty za horyzontem, skoro to próg"→to szczególnie:)↔Pozdrawiam🙂:)
Otóż to. Bo i zależy w sumie, choć właśnie w skali mikro :)
Jakoś końcówka nie siadłam mi za bardzo. Reszta, jak zawsze, dobra.
Zdefiniuj końcówkę.
"Szalej. wczoraj o 16:36
Zdefiniuj końcówkę."
Przyrodzenie.
yanko wojownik 997 🤦🏿♂️
Perełeczka - jak zawsze.
Dzięki :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania