Natura Cię wydała
Jesteś truchłem
Pokarmem dla kruków
Wyglądasz jak padlina upadła i przebrzydła
Co zamienia się w diabła
Krzty litości
Zostawili sam szkielet
I ta dusza przebiegła
Co ją dusi wciąż pokora
Ukryła się w czaszce
Daje nadzieje, napędza i straszy
Z zaciekawieniem tak stoisz
Jak strach na wróble
Wisielec pośród żywych
Chciałbyś zostać albo umrzeć
Choć po środku tkwisz
Duch w kwadratowej puszce
Wbrew woli twą godnością szarpią
Jak sępy zgniłym trupem
Komentarze (6)
Co poeta miał na myśli?
Miałem na myśli samotnego człowieka pośród mrocznych dolin który zginął w walce i siły zła wyrywają mu resztki człowieczeństwa zabierając go do swego świata.
Tytuł: "Natura Cię wydała" to nic innego jak zdradzenie położenia poległego poprzez rozkład człowieka i zwierzęta.
Tiun02 No to nieźle schizoidalne, bracie!
Cain dzięki psychologu! 😉
piękny wiersz
Dzięki Iza za komentarz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania