Natura Cię wydała

Jesteś truchłem

Pokarmem dla kruków

Wyglądasz jak padlina upadła i przebrzydła

Co zamienia się w diabła

 

Krzty litości

Zostawili sam szkielet

I ta dusza przebiegła

Co ją dusi wciąż pokora

 

Ukryła się w czaszce

Daje nadzieje, napędza i straszy

Z zaciekawieniem tak stoisz

Jak strach na wróble

 

Wisielec pośród żywych

Chciałbyś zostać albo umrzeć

Choć po środku tkwisz

 

Duch w kwadratowej puszce

Wbrew woli twą godnością szarpią

Jak sępy zgniłym trupem

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Cain dwa lata temu

    Co poeta miał na myśli?

  • Tiun02 dwa lata temu

    Miałem na myśli samotnego człowieka pośród mrocznych dolin który zginął w walce i siły zła wyrywają mu resztki człowieczeństwa zabierając go do swego świata.
    Tytuł: "Natura Cię wydała" to nic innego jak zdradzenie położenia poległego poprzez rozkład człowieka i zwierzęta.

  • Cain dwa lata temu

    Tiun02 No to nieźle schizoidalne, bracie!

  • Tiun02 dwa lata temu

    Cain dzięki psychologu! 😉

  • Izabela 77 dwa lata temu

    piękny wiersz

  • Tiun02 dwa lata temu

    Dzięki Iza za komentarz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania