Naturalne dobra panny
Na mą duszę! Któż nadchodzi!
Artystyczny umysł zwodzi!
Jako anioł rozpoczęła zabawy;
Słoneczna esencja, korona złota,
Pszenica wschodząca, talarów grota,
A oczy jej tedy jako dwa stawy.
Pszenica dojrzała po dłuższym czasie.
Ona podobna teraz do łani.
Kora dębowa, leśne pióra ptasie...
Oczy jej skrzą się jak śniegi na grani.
Nim się obejrzysz, jako feniks się zrywa,
A w oczach iście diamentowy blask skrywa.
Szkarłatne wiśnie, szaty, wino, rubiny,
Szkarłatna krew - tak brutalne duszy kpiny!
Świat jest wielki i pełen rzeczy pięknych.
Czy umysł artysty jest dość pojętny,
By przetrzymać nadmierną fascynację,
Gdy ona przejdzie znów reinkarnację?
Komentarze (3)
Genialne, piękne napisane i obrazowe... poza pięcioma ostatnimi wersami, które już mniej mi się spodobały. Stąd mocne 4 ;)
A według mnie ostatnie wersy były ciekawym podsumowaniem całego wiersza. Piękne opisy, jesteś w ich tworzeniu naprawdę dobra i czytając je, nie ma się uczucia, że brakuje czegoś istotnego. W każdym razie zostawiam 5, podobało mi się :)
ŚWIETNY wiersz. Odrywam Cię :) 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania