Nauka latania
Blask słonecznych promieni
Wpada przez okiennice
Czekając, aż los się odmieni
Wyglądamy na ulicę
Cały czas oczekujemy
Na odmianę naszych losów
W niepewności wciąż żyjemy
Słysząc wokół setki głosów
Próbujemy ten wyłapać
Który dobrze radzi nam
Chcemy się nauczyć latać
Lecz nie zrobisz tego sam
Aby latać musisz wierzyć
W dobro, zło i wszystkie bajki
Bo to wszystko musisz przeżyć
Nim nieba zobaczysz krużganki
Aby latać trzeba patrzeć
Nie być ślepym na ten świat
Nie dasz rady śladów zatrzeć
Nie dasz rady ukryć wad
Byś mógł lecieć hen w przestworza
Jedno jeszcze musisz wiedzieć
Nie zapuszczaj się nad morza
W stronę słońca nie chciej lecieć
Komentarze (9)
Chyba wkradł ci się may błąd: zamiast przetworza powinno być zdaje się przestworza ^^
Nie być ślepym na ten świat
Nie dasz rady śladów zatrzeć
Nie dasz rady ukryć wad - Ten fragmencik mi się podobał. Fajne masz te wierszyki, 5:)
Jedno jeszcze musisz wiedzieć
Nie zapuszczaj się nad morza
W stronę słońca nie chciej lecieć
- z kolei mi ten fragment przypadł do gustu, jak i całość - 5 :)
Jedno jeszcze musisz wiedzieć
Nie zapuszczaj się nad morza
W stronę słońca nie chciej lecieć
- z kolei mi ten fragment przypadł do gustu, jak i całość - 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania