Nawet w piekle chodzą czasami spać
Zimno mi. Ogień z papierosa już nie ogrzewa i zabrakło zapałek. Podzielone straciły żar.
W kącie kuli się ze strachu samotność.
A może to ja umieram na zapomnienie.
Jeszcze patrzę jak płoną powieści. Niedawno w nich byliśmy.
Dzisiaj literki biją się z myślami czy warto było pisać kolejny rozdział. Przecież dopiero uczyliśmy się chodzić.
Położę się, zamknę oczy, tyle wystarczy by zniknąć z okładki.
Komentarze (20)
Świat jest zły. Ale najgorsza jest ludzka niewdzięczność.
Świat jest piekny, a ludzie zwyczajni... dziękuję, że czytasz.
Czuję tutaj taką straszną rezygnację i pesymizm. Umiesz oddać ból egzystencji. Brakuje mi tutaj jednak iskierki nadziei, żeby chociaż cokolwiek pozwoliło być zapamiętanym.
Nadzieja umiera ostatnia, no chyba że to jest ten moment...
Dziękuję za komentarz.
Smutny tekst, ale prawdziwy. Czasem się już odechciewa wszystkiego i się człowiek zastanawia co w takiej sytuacji zrobić. Zostać, czy zniknąć? Trudne to pytanie, a odpowiedzieć na nie jeszcze trudniej.
Pozdrawiam :).
Zawsze być albo nie być doprowadzalo na bezdroża... Ale dopóki człowiek pyta, nawet siebie, to jeszcze nie jest tak źle.
Dziękuję za pozostawiony ślad.
Pozdrawiam.
Szkoda, że takie krótkie, bo rzekłbym, że jest coś pięknego w tym smutku. I to ostatnie zdanie...
Dziękuję za komentarz.
Nie wiem jak jest w piekle.Pewnie "gorąco"...Tu na ziemi możemy wpływać na nastroje własne i innych.A tam będzie nam zadany taki na jaki zasłużymy.Pozdrawiam
Piekło można mieć wszędzie, niekoniecznie w dosłownym piekle...
Dziękuję za komentarz.
"A może to ja umieram na zapomnienie."
Świetne! A za wiersz daję piątaka ?
Co za rozrzutnosc... Dziękuję za przeczytanie.
Nie ma lekkości, ani ulotności ( pewnie nie miało być) jak w niektórych Twoich wierszach, ale jest ciekawie i na pewni nie straciłem czasu czytając.
Pozdrawiam
Cieszę się, że nie straciłeś czasu naprawdę.
Nasze życie to jedna wielka powieść pełna błędów powątpiewań oraz udręki, ciągle się zastanawiamy czy słusznie podjęliśmy daną decyzję...
Betti, opowiastka całkiem dobra, najbardziej podobały mi się ostatnie dwa wersy ?
Też uważam, że są najlepsze w całym wierszu... Dziękuję za czytanie i ślad
Dla mnie to nie opowiadanie, lecz proza poetyczna; ale mniejsza z tym, dobry tekst będący sprzeciwem wobec obecnego nihilizmu. 5
Dziękuję, Marku.
mówi do mnie :) nie jako wiersz ale mówi... :)
Skoro mówi, to nie jest źle... dziękuję za przeczytanie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania