Nazywaj mnie
Od dziś nazywaj mnie wiatrem
Bo na skrzydłach umykam w dal
Biorę w dłonie nową, białą kartkę
Dam jej wszystkie melodie, jakie znam
Od dziś nazywaj mnie falą
Bo odpływam z ciepłymi prądami
Drzewa szumią, a potem się walą
A ja wodę wypełniam pieśniami
Od dziś nazywaj mnie ogniem
Który płonął w świątyniach z kamienia
Będę czarnym, płonącym koniem
Co galopem omija cierpienia
Od dziś nazywaj mnie różą
Która rani twe palce do krwi
Gdy marzenia na półkach się kurzą
Ja znalazłam zielone dni
Od dziś nazywaj mnie nikim
Bez imienia tak dobrze jest trwać
I usłyszysz mej pieśni okrzyki
Gdy położysz się nocą spać
Więc od dziś nie nazywaj mnie wcale
Bo słowami nie złapiesz mnie w sieć
Moje imię wyryte jest w skale
Która dzisiaj zmieniła się w pieśń
Komentarze (13)
A w dodatku wszystko czyta się płynnie i lekko, no to chyba piątka się należy, czyż nie? ;)
Bez imienia tak dobrze jest trwać
I usłyszysz mej pieśni okrzyki
Gdy położysz się nocą spać"
Świetna jest ta zwrotka! W ogóle cały wiersz jest świetny, ale ta jest według mnie najlepsza. Zostawiam 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania