nepotyzm

jak boga kocham nepotyzm

Grill piątkowy jakoś grzesznie trąci,

bo postna pora.

Parę wieków do tyłu golonka w piątek

kosztowała jedynki,

a za cudzołożnika i gwałciciela Chrobrego nawet całą szczękę.

Gospodarz, święty honoris causa, Mateusz dla bezstresowego trawienia grillowanego załatwił odpust od tej grzeszności obrażania boga tłustościami ściekającymi z gęb.

 

Tęgie dostojności zezwoliły w imię boga wszechmogącego na wszechobżarstwo pod jednym warunkiem - odmówienia modłów za papamobile, znaczy nieomylnego.

Proste? proste. Bóg w zamian pozwolił na ruszt do woli.

 

Dalej wierząc zechcecie uwierzyć, koronki i paciorkowie, że nie bywacie robieni w jajo, niekoniecznie święcone… przez te dostojne tęgości,

tuczone z waszej wolnej woli i kieszeni

 

On, gospodarz grilla, dostał to na papierze!

 

(warto skopiować, na sądzie ostatecznym jak znalazł).

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • ireneo godzinę temu

    A to fragment oczekiwanego papierka
    "...została udzielona dyspensa od obowiązku zachowania wstrzemięźliwości od spożywania pokarmów mięsnych. Można z niej skorzystać po spełnieniu zwyczajnych warunków, takich jak odmówienie krótkiej modlitwy w intencji Ojca Świętego....'
    Łaskawość wielka, wystarczy krótka i niekoniecznie bezpromilowo.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania