Never Say goodbye
Wiesz, Lumi, że zawsze możesz mi wszystko powiedzieć.
W ciszy lochu głos Bossa ciepłem rozlał się po moim wnętrzu.
— Wiem — cicho mi wyszło, z przejęcia Wielkiego, bo nikt nigdy do ucha mi tak nie powiedział.
— Wszystko będzie dobrze. Zobaczysz, Lumi.
Jakoś Bossowe słowa, kiedy świat leciał na łeb na szyję, ciepłą nutą pewności grały, że nie może być inaczej.
Bo wiecie… kiedy każdy jęczy, narzeka, hejtuje, obraża, Boss ma w swoim głosie tę pewność, że będzie dobrze. Że będzie inaczej.
Nie wyobrażam sobie, że Bossa już nie ma.
Boss jest najgrzeczniejszym mężczyzną, jakiego znam. Mega odpowiedzialny, uczynny, po prostu dobry. Zawsze uśmiechnięty i tętniący życiem. Ma w sobie dużo spokoju, cierpliwości — z gatunku tej anielskiej pobłażliwości.
Jest moją emocją o bombastycznej zawartości.
Przypomina mi mnóstwo chwil, kiedy w zgiełku codzienności mogłam dotknąć swojej szczęśliwości.
— Jajka kupne będziesz jeść? Wybierz szparagi.
Ejjjj… Ja wtedy prawie utopiłam się w jego oczach.
Siedzieliśmy naprzeciwko siebie, w jakimś amoku.
Jest tak dobrze, że powietrze zastyga i nic się nie liczy. Tylko jego oczy.
Tam jest dobrze. Jak na odpowiednim miejscu.
Bezpiecznie i wygodnie.
Najlepiej.
Jak w bezpiecznej przystani, w której sobą już tylko można być.
Na zawsze.
Komentarze (30)
Lumi : Utwór o odnalezieniu Siebie: w obliczu Bliskości. 😌
Wygląda na to że olśniło Mnie po latach 😁
Lumi : excuse moi: ja Osobiście: mam 36 lat, a ostatnia " miłość mego życia ": " poszła wpizdu ": zaledwie... w 2009 roku.. zatem: to przecież nie tak dawno... 😏
Paris_Catacombes może nią nie była..czasami w trakcie weryfikacji wychodzi na to że ,,ona była nasza,,
Lumi : JezusMaria!: Madź... zabrzmiało to, jakbyś chciała mnie spytać: " gdzie wtedy byłem?: o szesnastej ".. 🙄😅
Paris_Catacombes ejjj dalej nie mogę skomentować namiotu u Ciebie 🙃
Paris_Catacombes nie lubię takich pytań...byłam gdzie chciałam:)
Lumi : oczywiście, dlatego miało miejsce owo zdarzenie, ponieważ: " Pani tam przecież wówczas nie było ".. 🙄😌🌹🥺
Lumi : obecnie: ja także obserwuję Twój Profil, zatem: odśwież stronę i spróbuj ponownie. 😉
Paris_Catacombes prawie jak mój syn prawisz 🤣
Lumi : " weź się uspokój!: nie jesteś wśród nich!.. ".. 😂
Paris_Catacombes po prostu kiedyś przymierzyłam piękna sukienkę i zdjęcia nie mogłam zrobić i poprosiłam sprawdź dziecko chyba zepsuty aparat mam bo fotka nie wyszła...ejjjj odcinek pensji zasłonił sobą owy mechanizm i leciało..ty faktycznie jesteś blondynką
😂
Lumi : ja?: nie bluźnij... 😂 A do tego pagórka z odwrotnej do lewej: jest ok. 130km, zatem: ognisko?.. 😏
Paris_Catacombes wszędzie dobrze rozpalić coby ludź ciepło miał 🫡
Lumi : więc zwywal na glebę tipi z plecaka, ja wykopię lej i trzeba zapierniczać po drewno. 🙄😌😉
Paris_Catacombes uwielbiam znaleźć sobie,przytaszczyć, rozpalić i cieszyć się jak dziecko gdy płonie ☺️
Lumi : mnie, w takowych okolicznościach: straszyli leśną/górską " Dusznością ".. co zresztą:.. widnieje na łamach mojego profilu, wobec Łamów niniejszych... 😳🙄
Paris_Catacombes ostatnio akcje charytatywną prowadziłam w takim tonie iiii mocno dotleniona byłam:)
Lumi : Pani... z moją Marią: to ja bym ich nauczył, jak rozpoznawać okopy strzeleckie i określać potencjalne zgęszczenie tkwiących w gruncie " zieleninek ".. 🙄😂
Paris_Catacombes po 24 km piechtą to nagrodę wolę zjeść niż uczyć się:)
Lumi : 24 kroki łez?.. w tamtym terenie + plecak 20kg: owszem: " lepiej się śpi ", tylko... " szmaciurka ": to jak kacia płachta na oczach: udająca nieobecność śmierci. 😳😏
Paris_Catacombes wiesz ten flow śmierci to jakby czekanie na nią ....wieje czymś co oczywiste się zdaje😂
Lumi : noo... tak. Dokładnie. Dlatego: i tacy byli, których budził wrzask: powodowany bólem: nogi tkwiącej w dziczym ryju... 😳
Paris_Catacombes a sam tak chcesz czy musisz ?
Lumi : odwykłem o to pytać.
Paris_Catacombes siebie samego ?
Lumi : to Znaczy, ten, noo... to może lepiej: napisz mi: czym właściwie się Pasjonujesz?: o. 🙄😳😅
Lumi : Nic o tym nie wiem.
Paris_Catacombes życiem ☀️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania