Niby ten przedostatni tren Jana Kochanowskiego
Wytrzeszcz bez źrenic u lalczynych bobasów
przemarznięte pluszaki do poduszek się tulą
tam gdzie wodna para zamieniła duszę
na dziecka oddech – – –
Tu wciąż pachnie anyżkiem i radosnym rumiankiem
Wytrzeszcz bez źrenic u lalczynych bobasów
przemarznięte pluszaki do poduszek się tulą
tam gdzie wodna para zamieniła duszę
na dziecka oddech – – –
Tu wciąż pachnie anyżkiem i radosnym rumiankiem
Komentarze (9)
Bardzo ładne napisane 5
To moim Maleństwie :(
Serdecznie...
Ooo, szczurze trolle ruszyły z ocenami, bo inaczej by się w tych swoich ściekach pos...y po ogony!
Cała tzw. przyjemność po mojej stronie. Emetyki działają...
:-D :-D :-D
Bardzo delikatnie o odchodzeniu Aniołka w senne przestworza. Jedno zdmuchnięcie przerwało istnienie i pozostawiło żal i pomiędzy zapachy powkładało, by cisza nie była samotna.
Pozdrawiam serdecznie!
Bardzo pięknie dziękuję.
Zostawiam 5
Prze-pięknie dziękuję...
Wzruszające.
:( Bardzo dziękuję. Serdecznie ...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania