Nic
- To Jerzy M. ?
Jedna z postaci wstała.
- Tak, to Jerzy M.
- Po czym poznajesz, że to Jerzy M. ?
- Patrzę na niego i wiem z całą pewnością, że to Jerzy M.
- Tak, to zupełnie wystarczy. Co powiedział wam Jerzy M. ?
- On powiedział mnie i moim siostrom, że nas nie ma. Powiedział, że wszystko jest złudzeniem. On, ja, inni to tylko nic. Powiedział jeszcze... .
- Milczeć! To zupełnie wystarczy!
Biała postać usiadła. Woźny dał znak oskarżonemu aby ten wstał.
- Jak wygląda to nic? - sędzia przygląda się Jerzemu M. badawczo.
- Nic nie można opisać. Nic wyobraża sobie coś. To coś to właśnie ty, ja, wy... słowem my.
- Unicestwić go! Unicestwić! - wrzasnęły kobiety.
- Milczeć! To zupełnie wystarczy. Gdybyśmy uwierzyli, że my to nic, co by się wówczas stało?
- Jesteście zbyt słabi, byście mogli wierzyć. Przecież nie chcecie niczego zmieniać.
Po chwili milczenia sędzia uderzył w gong i powiedział.
- Nic jest naszym wrogiem, a Jerzy M. jest jego głosem. Jeżeli nic pozbawimy głosu, wtedy przestanie ono mówić. Gdyby rzeczywiście istniało nic, czy moglibyśmy istnieć my? Inaczej. Zakładając, że nic trwa, to czymże ono jest, skoro go nie ma?
Po tych słowach czerwone światło zgasło. Wszystkie postacie zniknęły. Jerzy M. został sam.
Komentarze (4)
Jest okej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania