Nić ciszy
Krople stukają w szybę —
nie pytam : kto tam ?
Kruki znają mnie z widzenia,
jak zna się kogoś z własnych myśli.
Las milczy poprawnie.
Szczyty przyjmują dotyk nieba
bez zachwytu.
Szanse palą się krótko,
dym zostaje dłużej —
uczy płuca pamięci.
Noc niczego nie obiecuje,
tylko zmienia tło.
Gwiazdy zapalają drobne znaki,
których nikt nie musi czytać.
Chmura gasi księżyc.
Czas nawleka ciszę na nić.
I nagle wiem:
to, co wraca,
nigdy nie wyszło.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania