nic mnie nie powstrzyma
jeśli będziemy razem
nie dorobiony klucz pozostawił otwarte drzwi. przez okna przeleciały klucze gęsi
poderwały do lotu skrzydła
wolne od marazmu wiatru. wypełniają przestrzeń ciszą która chodzi na palcach l. wycieram gołe stopy w wycieraczkę.
nie wolno wybudzać zmarłych zmarłych.
w ogrodzie kawałki potłuczonego
szkła. spod ziemi wystają dłonie i ściskają rozbitą filiżankę.
świąteczna nie rozebrana choinka. brudna płacze. pokruszonymi bombkami a
ściany zbudowane na gruzach opowiadają historię.
wypisaną ściegiem pajęczyn. droga zamknięta i
po trzeciej licytacji odchodzisz. bez żalu zostają w szufladach nie wymodlone różańce. bielizna pokryta satyną przyspieszonych oddechów.
nie kradniesz a tak dużo trzeba oddać
mam tylko siebie wciąż za mało
zbyt banalnie
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania