nic osobistego/dyptyk
kausza
ukorzeniłem się pod wyjściową strzechą
wróbel w garści zbiorowej fotografii
w czasie pierwszego głodu życia
w jedynym obstalowanym garniturze
balansując ponad czasem słomką z butów
która do dziś ogarnia wierzących w przymiarki
oś odciętych
lata po pożegnaniach
kiedy żyjesz za karę
a na poziomie pokuty
nie można zapobiegać
przenoszeniu bólu
nie wiesz może bliscy
skraplają się już
w zbiorowych chmurach
czy tylko ziewanie noworodka
odwraca to wszystko dziecinnie proste
Komentarze (5)
oś odciętych
lata po pożegnaniach
kiedy żyjesz za karę
a na poziomie pokuty
nie można zapobiegać
przenoszeniu bólu
nie wiesz bliscy tłoczą się
w zbiorowych chmurach
czy tylko ziewanie noworodka
odwraca to wszystko dziecinnie proste
Piękne.
Za Igalgą, Cudne.
Coraz częściej trafiam u Ciebie na bardzo dobry utwór. Dziękuje, bo to sama przyjemność czytania.
5!!!
Dziękuję.
?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania