Nic się nie stało
A kiedy już to zdobędziesz,
Dużo łatwiej będzie ci odejść,
Zapomnieć, zakopać na dnie pamięci
I nigdy więcej nie podnieść
Bo kiedy już to zdobędziesz,
Z czasem straci na swej wartości
I ja stracę w twych oczach jak nigdy dotąd,
Bo tak bardzo zapragnęłam bliskości
Nie udawaj, że nic się nie zmieniło
Wiem, różnie między nami bywało,
Lecz dziś po raz ostatni mnie unieważniłeś,
Powtarzając, że nic się nie stało
Tak różne mamy pojęcia nicości
W twojej znalazłabym priorytety,
Których trzymam się od ostatniego spotkania,
Na twoją korzyść, niestety
Bo kiedy już to zdobędziesz,
Zapomnisz, po co tak się zmagałeś
I z beznamiętnym uśmiechem odegrasz to samo,
By pokazać, jak bardzo kochałeś
Komentarze (5)
Przykre są te chwile, kiedy doświadczając miłości, staje się ona dla niektórych czymś rutynowym, nudnym, co z chęcią by zmienili, raniąc tym samym tego, z kim budowali relacje. Bolesne zjawisko, często bezpodstawne, ale jakże częste. Zgrabnie ujęłaś temat w słowa, jak zawsze zresztą :) Zostawiam piąteczkę.
Bo przecież "nie chodzi o to, żeby złapać króliczka, ale by gonić go" - tak mi się skojarzyło, gdy czytałam. Ale rzeczywiście często bywa tak, że jak już związek staje się coraz większą rutyną, coraz bardziej stałym elementem codzienności, to powszednieje na tyle, że przestaje się o niego dbać - jak o jakiś stary fotel. Niestety takie podejście na dłuższą metę wyłącznie szkodzi, a często wreszcie to sobie uświadamiamy, to nie ma już co ratować. Oby takich sytuacji bywało jednak jak najmniej, a za piękny tekst z mocnym przekazem 5. :)
Zgrabnie:)
Dziękuję wam bardzo serdecznie :)
Zapraszamy do wzięcia udziału w głosowaniu: http://www.opowi.pl/forum/glosowanie-literkowa-bitwa-na-rymy-bez-w478/
:-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania