Nicość

Wpadam w otchłań nicości,

nie ma już we mnie złości,

nie ma też miłości,

żadnej we mnie zazdrości...

Nie potrzebuję

waszej fałszywej litości.

Bo jestem przegrany,

do szpiku kości.

Pozostały tylko

ciemność i mrok,

a to już ostatni

ku śmierci krok...

Zabrakło nadziei,

zabrakło też słońca.

Nie mogę doczekać

już swojego końca.

Może to moja

niedziela ostatnia,

gdzie się podziałaś,

ma duszo bratnia?

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Grisza 2 mies. temu

    No ale poczekaj chociaż do tej niedzieli...

    https://www.youtube.com/watch?v=ISUqZ24IlLU&list=RDISUqZ24IlLU&start_radio=1

  • Aeliora 2 mies. temu

    Co się dzieje Wilku drogi?

  • Sokrates 2 mies. temu

    Nie uciekaj. Kto będzie pisał takie ładne wiersze.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania