Nicość
Wpadam w otchłań nicości,
nie ma już we mnie złości,
nie ma też miłości,
żadnej we mnie zazdrości...
Nie potrzebuję
waszej fałszywej litości.
Bo jestem przegrany,
do szpiku kości.
Pozostały tylko
ciemność i mrok,
a to już ostatni
ku śmierci krok...
Zabrakło nadziei,
zabrakło też słońca.
Nie mogę doczekać
już swojego końca.
Może to moja
niedziela ostatnia,
gdzie się podziałaś,
ma duszo bratnia?
Komentarze (2)
No ale poczekaj chociaż do tej niedzieli...
https://www.youtube.com/watch?v=ISUqZ24IlLU&list=RDISUqZ24IlLU&start_radio=1
Co się dzieje Wilku drogi?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania