Nie bajka o Rycerzu
Pewnego dnia Rycerz wyruszył ze swojego zamku. Miał zamiar zdobyć chwałę i bogactwo. Po kilku godzinach drogi,trafił na rozdroże. Były dwa znaki i dwie drogi. Na pierwszym znaku napisane było: "Do miłości i szczęścia", za to na drugim: "Po bogactwo i chwałę". Rycerz pojechał drugą drogą, ponieważ miał zamiar zdobyć bogactwo i chwałę. Nagle zza pagórka wyłoniła się rzeka, a przy jej brzegu stał smok, o siedmiu głowach. Łapczywie pił, życiodajną ciecz. Rycerz bez chwili wahania wyciągnął miecz, zszedł z konia i podbiegł do bestii. Szybko odciął jedną z głów potwora. Ten odwrócił się i krzyknął:
- Pojebało Cię!? Ja tylko sobie piję!
Komentarze (7)
Cd. W miejsce odciętej wyrosły dwie kolejne i z niegasnącym pragnieniem pochyliły się, by kontynuować gaszenie pragnienia :)
Może zjawi się chętny, by dopisać ciąg dalszy :) Nie oceniam, pozdrawiam :)
Fajny pomysł, szkoda, że takie krótkie :)
Wcześniej, jakiś złośliwy bydlak pozamieniał drogowskazy na rozdrożu. Rycerz o tym nie wiedział i polazł "po bogactwo i chwałę". Tam to dopiero nawywijał...
Hahaha, krótko i na temat. Podoba mi się ;)
Krótka historia o tym, jak trudno jest być smokiem. XD Aż się zdziwiłam, że wcześniej nie wpadłam na ten tekst, zdecydowanie mi poprawił nastrój, więc zostawiam za to 5. ;)
Bardzo dobre.
Gdzieś ty to znalazł? W każdym razie, dzięki .
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania