Witaj Adelajda :-) Ostatnia zwrotka jest dla mnie intrygującym, ale zarazem bardzo ciekawym podsumowaniem tego tekstu. Szczególnie ten mrówkolew ;-) Oryginalnie i nietuzinkowo, przez co zwraca uwagę na ciekawą treść :-) Pozdrawiam, piąteczka!
oglądałam Wojewódzkiego, który gościł min. Jerzego Kryszaka.
okazalo się, że pan Jerzy jest zapalonym fotografem owadów.
ciekawe, czy zna myrmeleona :)
Dziękuję za odwiedziny. Ja również lubię fotografować owady, nie wychodzi mi to jakoś super, ale gdy coś się lubi i sprawia radość, to wszystko inne nieważne :-) Mi udało się spotkać 2 razy postać dorosłą i ani razu postaci larwalnej.
O spotkaniu dwojga ludzi, którzy potrafią się odczytać od niechcenia. Nastroj smutku i zagubienia. Z iskierka nadziei, ze razem, choć różni wyniosą się odrobinę. Dla mnie pięknie.
Pozdrawiam!5
Jestem amatorem jeśli chodzi o wierszę i interpretacje, średnio sobie z tym radze. Nie mogę też dać od siebie konkretnych wskazówek. Mogę jednak napisać jedno. Wiersz mi się podoba, pierwsza zwrotka kupiła mnie od razu (chyba jak wszystkich). Lecz reszta również ładnie się komponuje.
Ten mrówkolew... Zaskakuje. Wbija trochę konsternacji do łba. Bo początek jest taki zwyczajnie liryczny, i nagle bach! Mam wrażenie, że o tych bliznach i Braille'u czytałem na innym portalu. Albo tu, tyle że dużo dawniej.
Cóż, wszystko, co nieudane, powinno (musi) się kiedyś skończyć, "na obcych kolanach" lub... po prostu nigdzie.
Jest klimat.
Pozdrofil ;)
Komentarze (15)
Początkowe frazy bardzo ładne, ostatnia odstaje. Warto coś z tym zrobić.
"nigdy nie będziemy latać
upadamy zbyt często
wbijając przy tym serca w ziemię"
Była jeszcze taka wersja, sama nie wiem czy lepsza. Faktem jest, że coś ta końcówka poszła nie w tę stronę.
Dzięki za przeczytanie i sugestię.
Adelajda muszę o tym pomyśleć, te ''serca'' jakoś mi nie leżą...
W pierwszej strofie jestem zakochana <3
Dziękuję za przeczytanie i cieszę się, że coś przypadło do gustu.
Witaj Adelajda :-) Ostatnia zwrotka jest dla mnie intrygującym, ale zarazem bardzo ciekawym podsumowaniem tego tekstu. Szczególnie ten mrówkolew ;-) Oryginalnie i nietuzinkowo, przez co zwraca uwagę na ciekawą treść :-) Pozdrawiam, piąteczka!
Witaj. Dziękuję za miły komentarz i również pozdrawiam :-)
bardzo pięknie.
a myrmeleon obłędny!
oglądałam Wojewódzkiego, który gościł min. Jerzego Kryszaka.
okazalo się, że pan Jerzy jest zapalonym fotografem owadów.
ciekawe, czy zna myrmeleona :)
Dziękuję za odwiedziny. Ja również lubię fotografować owady, nie wychodzi mi to jakoś super, ale gdy coś się lubi i sprawia radość, to wszystko inne nieważne :-) Mi udało się spotkać 2 razy postać dorosłą i ani razu postaci larwalnej.
O spotkaniu dwojga ludzi, którzy potrafią się odczytać od niechcenia. Nastroj smutku i zagubienia. Z iskierka nadziei, ze razem, choć różni wyniosą się odrobinę. Dla mnie pięknie.
Pozdrawiam!5
Dziękuję za odwiedziny i pochylenie się nad tekstem :-) Również podrówki dla ciebie.
Jestem amatorem jeśli chodzi o wierszę i interpretacje, średnio sobie z tym radze. Nie mogę też dać od siebie konkretnych wskazówek. Mogę jednak napisać jedno. Wiersz mi się podoba, pierwsza zwrotka kupiła mnie od razu (chyba jak wszystkich). Lecz reszta również ładnie się komponuje.
Dziękuję za odwiedziny. Cieszę się, że utwór się spodobał. Pozdrawiam :-)
Ten mrówkolew... Zaskakuje. Wbija trochę konsternacji do łba. Bo początek jest taki zwyczajnie liryczny, i nagle bach! Mam wrażenie, że o tych bliznach i Braille'u czytałem na innym portalu. Albo tu, tyle że dużo dawniej.
Cóż, wszystko, co nieudane, powinno (musi) się kiedyś skończyć, "na obcych kolanach" lub... po prostu nigdzie.
Jest klimat.
Pozdrofil ;)
Dziękuję za odwiedziny. Wrzuciłam też na inny portal, ale tam taka cisza, że szkoda gadać. Wiersz napisany niedawno. Również pozdrawiam :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania