: ( No bo: on znów tam jest. Ona się ogląda, widzi go, biegnie do niego. On chce krzyknąć, żeby wracała, ale tylko charczy. I potem rozerwany materiał i krzyczała, i wzywała i oh.
Tak, FIip! xD
A tak na serio, to mogę ewentualnie zdradzić prywatnie, ale to sekret >: D
Anonim05.09.2015
Zdradź, bo mnie to umiarkowanie ciekawi. Napisz, a potem szybko usuniesz.
Anonim05.09.2015
Mam jeszcze jedną interpretację.
Anonim05.09.2015
Że on charczy, bo jemu coś się złego dzieje. Że ona stara się pomóc, blada i z porwaną, Że coś krzyczy, wzywa, i jemu jednak się coś dzieje złego, dlatego ''oh''.
Nie da się usuwać komentarzy :< Interpretacja ciekawa :D
Anonim05.09.2015
moim zdaniem, ona uciekała od niego, jak go zobaczyła. Bała się go, bała się, że ją chce zgwłacić. Ale ją dopadł, rozerwał sukienkę i majtki, stąd ta bladość koło brązu. On charczał z wysiłku i podniecenia, to co ujrzał pod jej majtkami było dla niego szokiem. Obstawiam penisa :)
*Nie wiem dlaczego ale zacząłem podejżewać fekalia na białej skórze. Czasem przy analu podobno popuszczają zwieracze, a nuż 50 ma strasznie szczegółową wyobraźnie.
Ona po prostu przed nim uciekała. Uciekając przewróciła się stąd ta bladość przy brązie - jej ciało i błoto. Opisujesz piękną kobietę, ale nie opisujesz mężczyzny. To, że chodzi w garniturze i pije ranną kawę, niewiele mówi. Może jest wstrętnym potworem? Do tego zauważyła, że ją obserwował. To ...oh (och) na końcu nie sugeruje, że stało się jej coś złego, bo przecież on może powtórzyć to spotkanie, ale nie chce ponownie, by miało taki sam przebieg. Może więc spotkała kogoś znajomego?
Fajna zagadka :)
I och... Obudziłem się;-) btw. Ostatnio się dowiedziałem, że po polskiemu trzeba pisać och i ach, bo oh i ah to Anglicy :/ no a co do tekstu... Inne twoje teksty bardziej mi się podobały! Popsuję Ci średnią, sorry bro :-(
Komentarze (24)
Daję 5.
Jestem ciekawa, co się stało na końcu, chyba że jest napisane, a ja nie widzę XD
Jest w domyśle, w sumie jestem naprawdę ciekawa waszych interpretacji :D
Pewnie albo ją zabił z podniety, albo wpadła na ulicę i ją przejechało :')
Hahah, myślę, że nie to autor miał na myśli, ale dobra interpretacja :D
Ehh, dzięki XD Naczytało się dramatu i kryminałów X'DD
Mi to słowo ''charczę'' narzuca taką interpretację, że to ten do którego ona biegnie stanowi zagrożenie. Ale może już mi się rzuca na mózg.
h3h3, dobrze, że jest niepewność ^^
okazało się, że ma penisa? :)
: ( No bo: on znów tam jest. Ona się ogląda, widzi go, biegnie do niego. On chce krzyknąć, żeby wracała, ale tylko charczy. I potem rozerwany materiał i krzyczała, i wzywała i oh.
Ciekawi mnie właściwa interpretacja.
Tak, FIip! xD
A tak na serio, to mogę ewentualnie zdradzić prywatnie, ale to sekret >: D
Zdradź, bo mnie to umiarkowanie ciekawi. Napisz, a potem szybko usuniesz.
Mam jeszcze jedną interpretację.
Że on charczy, bo jemu coś się złego dzieje. Że ona stara się pomóc, blada i z porwaną, Że coś krzyczy, wzywa, i jemu jednak się coś dzieje złego, dlatego ''oh''.
Może jeszcze bardziej padło na mózg mi.
Nie da się usuwać komentarzy :< Interpretacja ciekawa :D
moim zdaniem, ona uciekała od niego, jak go zobaczyła. Bała się go, bała się, że ją chce zgwłacić. Ale ją dopadł, rozerwał sukienkę i majtki, stąd ta bladość koło brązu. On charczał z wysiłku i podniecenia, to co ujrzał pod jej majtkami było dla niego szokiem. Obstawiam penisa :)
Filip XD PRAWIE
Miałem podobne podejrzenia, chociaź bez tego penisa.
*Nie wiem dlaczego ale zacząłem podejżewać fekalia na białej skórze. Czasem przy analu podobno popuszczają zwieracze, a nuż 50 ma strasznie szczegółową wyobraźnie.
Albo ze strachu.
CO XD O. Mój. Boże. Nie!
50shadesofblonde Nocne przemyslenia zmeczonego umyslu
Ona po prostu przed nim uciekała. Uciekając przewróciła się stąd ta bladość przy brązie - jej ciało i błoto. Opisujesz piękną kobietę, ale nie opisujesz mężczyzny. To, że chodzi w garniturze i pije ranną kawę, niewiele mówi. Może jest wstrętnym potworem? Do tego zauważyła, że ją obserwował. To ...oh (och) na końcu nie sugeruje, że stało się jej coś złego, bo przecież on może powtórzyć to spotkanie, ale nie chce ponownie, by miało taki sam przebieg. Może więc spotkała kogoś znajomego?
Fajna zagadka :)
Cieszę się, że ten utwór skłonił was do zastanowienia się nad nim i bardzo ciekawie czyta się wasze interpretacje :3
I och... Obudziłem się;-) btw. Ostatnio się dowiedziałem, że po polskiemu trzeba pisać och i ach, bo oh i ah to Anglicy :/ no a co do tekstu... Inne twoje teksty bardziej mi się podobały! Popsuję Ci średnią, sorry bro :-(
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania