Nie czas na wiersz
Słońce zachodzi.
Pies śpi w klatce bez drzwi.
Dym z papierosa stoi nad puszką,
dźgany przez księżyc.
Usta od piwa szepczą wiersz.
Miałem być poza.
Słońce zachodzi.
Pies śpi w klatce bez drzwi.
Dym z papierosa stoi nad puszką,
dźgany przez księżyc.
Usta od piwa szepczą wiersz.
Miałem być poza.
Komentarze (8)
5, pozdrawiam 🙂
A księżyc słońca promienie zawsze odbija
A jak to ma się do komenta w którym jest o obrywaniu promyków. Coś nie tak z układaniem literek we właściwy szereg...
dźgany przez księżyc." W tym fragmencie jest coś niewyobrażalnego. Podoba mi się taka wizja. 😄
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania