Nie czas na wiersz

Słońce zachodzi.

 

Pies śpi w klatce bez drzwi.

 

Dym z papierosa stoi nad puszką,

dźgany przez księżyc.

 

Usta od piwa szepczą wiersz.

 

Miałem być poza.

Średnia ocena: 3.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Piotrek P. 1988 godzinę temu
    Ten utwór kojarzy się mi różnie. Mniej, ale i jednocześnie bardziej ciekawie.

    5, pozdrawiam 🙂
  • Tkors
    Dzieki , pozdrawiam.
  • ireneo
    No i co dalej, czy aby czasem bóg nie poobrywał słońcu promyków i zrobił z niego piłkę na mecz ze Szwecją pod Bałtykien
  • Tkors
    Dalej to nie wiesz z piłką ktora odbijasz
    A księżyc słońca promienie zawsze odbija
  • ireneo
    Tkors
    A jak to ma się do komenta w którym jest o obrywaniu promyków. Coś nie tak z układaniem literek we właściwy szereg...
  • Tkors
    Ireneo, nie wiem, co chcesz powiedzieć przez własnego boga, ale moje literki to skóra, która nie układa się w szereg.
  • "Dym z papierosa stoi nad puszką,
    dźgany przez księżyc." W tym fragmencie jest coś niewyobrażalnego. Podoba mi się taka wizja. 😄
  • Bernadetta12345
    Staram się sobie to wyobrazić 😉ale ni cholerę nie mogę🤭

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania