Nie dajmy się zwieść intuicji...
tekst z NStylzOpowi. w temacie: Człowiek, który zgubił granicę między wczoraj, a jutrem.
Nie wiemy, gdzie granica się zaczyna, a gdzie kończy? I nie wiemy, czy już jutro było,
czy wczoraj będzie. Dobrze skrojone rysopisy. Treściwe biogramy szkicują nam życie. Obrazy w ciężkim oleju. I kiedy czas kruszy farbę, to my się ścieramy o siebie.
Nikt przecież nie schodzi bez lęku w otchłań nocy. Bo gdy dzień mija powszedni, to powoli gęstnieje od szarości. Nie od razu się ciemni. A jednak tracimy jasność umysłu i błądzimy we mgle myśli. Szukamy blasku. Nawet ćmy, nocne wywłoki biegną w światło. Po śmierć w ogniu. Ostateczne rozwiązanie, bywa powierzchowne. To, co pod spodem jest ważne. W głębi.
Zabawa w ciuciubabkę z wczoraj, a jutrem wciąż trwa. Człowiek istota rozumna, a jednak się traci na rozstaju dróg. Niby pozostał prawdziwie poważny, a zalękniony. Nagromadzenie strachu. A wystarczy umieć spytać o drogę. Kogo? Dobre pytanie. A dobre pytanie jest lepsze niż odpowiedź.
Komentarze (8)
Tekst taki na szybko. Coś ma, ale czy na tyle, by być.
Dziękuję. Uściski
Tak, ten tekst ma coś w sobie 🙂
Ciekawe spostrzeżenia w niedomykanie obrazów. I chyba wszyscy tak mamy, że zawieszamy je pomiędzy tym, co już było, a tym, co ma przyjść. I dlatego gubimy się w niedopowiedzeniach. Pytanie czasem jest lepszym rozwiązaniem od odpowiedzi.
Pięknie dziękuję. Miłego
Pozdr
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania