nie doczekali, a było tak blisko...

Wczoraj zaczęła się jatka.

Już nie zazna snu stolica,

syna nie zobaczy matka

- grobem mu będzie ulica.

 

Będą wyrastać krzyże.

Dwa w każdej minucie,

śmierć bliżej i bliżej,

w objęciach okrucieństw.

 

I tak dzień po dniu

słońce będzie gasło

tym, których do snu

złożyło zbrodnicze hasło.

—-----

Powodem zdetonowania godziny W. była i ta refleksja.

generała brygady

Tadeusza Pełczyńskiego

- "Nie mam żadnych złudzeń, co nas (szarże, pany) tu czeka po wejściu Rosjan

i ujawnieniu się.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania