na razie fabuła najzwyklejsza, więc nic specjalnego
wetkneło się kilka błędow, tak jak np to, że gdy w dialogu nie są zdania mówione czyli krzyknął, powiedział to zapisujemy je z dużej
Tyle
,,po czym usiadła się na wyspie kuchennej.'' - tu coś nie gra
Całkiem dobry początek. Nie wiemy, dlaczego Maja po raz kolejny chciał targnąć się na życie, ale to pewnie wyjaśni kolejna lub kolejne części. Dam 4+, bo jak na pierwsze opowiadania - dobrze wyszło :) Pozdrawiam :)
Komentarze (6)
na razie fabuła najzwyklejsza, więc nic specjalnego
wetkneło się kilka błędow, tak jak np to, że gdy w dialogu nie są zdania mówione czyli krzyknął, powiedział to zapisujemy je z dużej
Tyle
Dzięki :) Poprawię to jak najszybciej...
,,po czym usiadła się na wyspie kuchennej.'' - tu coś nie gra
Całkiem dobry początek. Nie wiemy, dlaczego Maja po raz kolejny chciał targnąć się na życie, ale to pewnie wyjaśni kolejna lub kolejne części. Dam 4+, bo jak na pierwsze opowiadania - dobrze wyszło :) Pozdrawiam :)
Masz pomysł na co to zmienić? chodziło mi o takie szafki :/
,,– Nigdy więcej mnie tak nie strasz! - Powiedział i spojrzał na Maję." czemu powiedział z duzej?
" wetkneło się kilka błędow, tak jak np to, że gdy w dialogu nie są zdania mówione czyli krzyknął, powiedział to zapisujemy je z dużej
Tyle "
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania