Nie gasi światła
nocą
życie robi się prostsze
światła
ulice
czyjś cień
na przystanku
wiatr ciągnie reklamówkę
przez miasto,
myśląc, że coś
można uratować
na rogu
ktoś gasi papierosa,
jakby kończył
małe życie
stoję
przy automacie z kawą
i słucham —
plastikowy kubek
spada na dno
z większym sensem
niż większość rozmów
gdzieś wysoko samolot
przecina ciemność
zimnymi mrugnięciami
i wtedy naprawdę wierzę,
że można
minąć całe życie,
nie spóźniając się
ani razu
a jednak
coś we mnie
siedzi przy oknie
i nie gasi światła
Komentarze (2)
spada na dno
z większym sensem
niż większość rozmów" super czyny zamiast słów
nie spóźniając się
ani razu
brak logiki, albo logika na gigancie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania