nie idź za mną

nie idź za mną, nie wiem dokąd zmierzam. ślepe uliczki

ze znakiem stopu zatrzymują, cofają.

znowu po kamieniach.

a kamienie ciężkie, wyrobione od uderzeń, wygładzone

deszczem.

nie ja płaczę, ja tylko idę po łzach.

 

ty po życiu, po przystanki na drżenie,

zachłyśnięcia.

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Shira godzinę temu

    niezmierzone pokłady wrażliwości
    w Twoich utworach.....Grafomanko, dobrego dnia, pozdrawiam.

  • Grafomanka godzinę temu

    Dziękuję, Shira, za przeczytanie, komentarz i dostrzeżenie wrażliwości...

    Pozdrawiam i również życzę miłego dnia

  • Shira godzinę temu

    Prośba do niektórych użytkowników, nie śmiećcie pod tym utworem swoimi chorymi
    jedynkami...

  • Grisza

    Masz świetną passę... Maj jest Twój!

  • Dusza_boli

    Kamienie „wyrobione od uderzeń” i podmiot, który „idzie po łzach”, tworzą już nie obraz chwilowego bólu, lecz krajobraz emocjonalnego zużycia. Bardzo dojrzały, ciemny tekst. To trafia do mnie szczególnie mocno.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania