nie idź za mną
nie idź za mną, nie wiem dokąd zmierzam. ślepe uliczki
ze znakiem stopu zatrzymują, cofają.
znowu po kamieniach.
a kamienie ciężkie, wyrobione od uderzeń, wygładzone
deszczem.
nie ja płaczę, ja tylko idę po łzach.
ty po życiu, po przystanki na drżenie,
zachłyśnięcia.

Komentarze (5)
niezmierzone pokłady wrażliwości
w Twoich utworach.....Grafomanko, dobrego dnia, pozdrawiam.
Dziękuję, Shira, za przeczytanie, komentarz i dostrzeżenie wrażliwości...
Pozdrawiam i również życzę miłego dnia
Prośba do niektórych użytkowników, nie śmiećcie pod tym utworem swoimi chorymi
jedynkami...
Masz świetną passę... Maj jest Twój!
Kamienie „wyrobione od uderzeń” i podmiot, który „idzie po łzach”, tworzą już nie obraz chwilowego bólu, lecz krajobraz emocjonalnego zużycia. Bardzo dojrzały, ciemny tekst. To trafia do mnie szczególnie mocno.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania