nie idź za mną

nie idź za mną, nie wiem dokąd zmierzam. ślepe uliczki

ze znakiem stopu zatrzymują, cofają.

znowu po kamieniach.

a kamienie ciężkie, wyrobione od uderzeń, wygładzone

deszczem.

nie ja płaczę, ja tylko idę po łzach.

 

ty po życiu, po przystanki na drżenie,

zachłyśnięcia.

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 15

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Shira 2 miesiące temu

    niezmierzone pokłady wrażliwości
    w Twoich utworach.....Grafomanko, dobrego dnia, pozdrawiam.

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Dziękuję, Shira, za przeczytanie, komentarz i dostrzeżenie wrażliwości...

    Pozdrawiam i również życzę miłego dnia

  • Shira 2 miesiące temu

    Prośba do niektórych użytkowników, nie śmiećcie pod tym utworem swoimi chorymi
    jedynkami...

  • Grisza 2 miesiące temu

    Masz świetną passę... Maj jest Twój!

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Ale Ty ładnie kłamiesz, Grisza...

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Kamienie „wyrobione od uderzeń” i podmiot, który „idzie po łzach”, tworzą już nie obraz chwilowego bólu, lecz krajobraz emocjonalnego zużycia. Bardzo dojrzały, ciemny tekst. To trafia do mnie szczególnie mocno.

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Dziękuję, Duszo, za wejście w literki i podzielenie się odbiorem...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania