Nie jestem sam

Znów tonę w bezbrzeżnej samotności

Nostalgia wspomnień zasnąć nie pozwala

W ciszy echem się oddala oddech głuchy

Niekończąca noc płomień serca wypala

 

A gdyby jeszcze choć raz świt powitał dzień

Swym światłem wskazał niegasnący cel

Wskaż drogę gdzie nadzieji błyśnie promień

Teraz tylko zalśni nieskalana biel

 

Zaraz znów nadejdzie chwila ciemności

Już nie jestem sam na niebie wiele sierocych gwiazd

Może któraś rzuci cień pokornej miłości

Niech tak zacznie się nowego życia blask

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Pulinaaa 2 miesiące temu
    Bardzo mi się podoba😉
  • Brzusio 2 miesiące temu
    boisz się że mam za dużego?
  • Hubert Marianowicz 2 miesiące temu
    Nieco smutny, ale piękny i ciekawy tekst. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania