Nie jestem sam
Znów tonę w bezbrzeżnej samotności
Nostalgia wspomnień zasnąć nie pozwala
W ciszy echem się oddala oddech głuchy
Niekończąca noc płomień serca wypala
A gdyby jeszcze choć raz świt powitał dzień
Swym światłem wskazał niegasnący cel
Wskaż drogę gdzie nadzieji błyśnie promień
Teraz tylko zalśni nieskalana biel
Zaraz znów nadejdzie chwila ciemności
Już nie jestem sam na niebie wiele sierocych gwiazd
Może któraś rzuci cień pokornej miłości
Niech tak zacznie się nowego życia blask
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania