Nie lubię Warszawy
Jestem głodny twoich ust,
brajlowskich, długich odpowiedzi,
słów, które nie błyszczą na pokaz,
lecz zostają pod skórą.
Kiedyś wierzyłem miastom.
Ich nocnym obietnicom,
światłom drżącym na mokrym bruku,
kobietom podobnym do piosenek,
pociągom odjeżdżającym poza rozsądek.
Zwiedziłem kawał świata.
Widziałem porty ciężkie od świtu,
hotele pełne cudzych tęsknot,
place, gdzie zachwyt sprzedawano
taniej niż poranną kawę.
Dziś chciałbym zamieszkać tam,
gdzie wieczór siada na płocie,
a wiatr pamięta imiona drzew.
Gdzie kos po deszczu
śpiewa rzeczy ważniejsze
od wiadomości ze świata.
Coraz bardziej słyszę ptaki.
Coraz mniej zachwyca mnie gwar.
Przeraża mnie szczęk pistoletów,
lód zastygły w ludzkich oczach
i ta chwila ciszy,
gdy człowiek opuszcza człowieka.
Bo wszystko już widziałem:
miasta większe od marzeń,
wojny mniejsze od ludzkiej pychy.
A teraz chciałbym jedynie
słuchać kosów po deszczu
i uczyć się twojego głosu
jak ostatniego języka,
którego warto nauczyć się na pamięć
Komentarze (12)
Nie lubisz Warszawy, bo nie mieszkasz na Złotej...
👍
Złota 44.
NO!
Dobry fotograf, to ten, który potrafi zrobić takie zdjęcie pająkowi, że osoba cierpiąca na arachnofobię, spojrzy bez lęku mówiąc: piękna fotografia.
Tobie udało się w wierszu dokonać czegoś podobnego.
Dzisiaj ten wiersz sobie upodobałam najbardziej.
Opinia skłaniająca do refleksji. Fajna i miła.
Dziękuję.
Pozdrawiam. :)
Adam dziękuje za wspomnienie sentymentalne .Jak można nie lubić Wawy , to miasto mojej młodszej młodości. To Targówek, to Mariensztat, to Wola, to Bielany, to Służewiec ,to Bródno i Praga z Bazarem Różyckiego i Pomnikiem czterech śpiących, którego już nie ma ,to Rembertów i wreszcie Lotnisko Bemowo i Groty, oraz sąsiednie Babice Stare. To wspomnienia do 20 roku życia i pierwsze miłości, to Cmentarz Bródnowski z grobami Dziadków. To matura i przepustka w dorosłość , ale już poza Warszawą.
realista
maturzysto orderowy, imć niepokalanowego paciorka komorowskiego, pisz - Warszawy, gimnazjalna miernoto literacka. Wszak na literackiej, nie obszczymurkowej Pn. jesteś.
Znaki przestankowe traktuj jak litery, cząstkę wyrazu. PISane po spacji, przed nimi, stają się bykami, maturzysto...
Zapamiętaj - przy tobie jest anioł ströż, którego możesz zapytać...
ireneo. Jak zwykle to na Pradze bywało,
Kundli bezpańskich było nie mało
Co łaziły za każdym człowiekiem po ulicy
Czekając aż jakiś kąsek im kto rzuci
Wyłapywali te bezpańskie psy rakarze
Bo roznosili niejedną zarazę
Niestety, jak wzięto to chałałajstwo obronę
To przemienili się w szczekająca sforę
Część tej wa—wki przeniosło się na opowi
Żeby chamstwem zakłócać spokój Adminowi
Prym tu wiedzie ireneo i jego klan trolli
Aby na każdym kroku wylewać szambo na katoli.
Jak mu sperma pusty czerep napełniła
To resztki mózgowia do dupy przegoniła.
Dla oświecenia literacie z Wołomina
Rolę dywiz ci przypominam
Dywiz (łącznik) to krótka kreska (-), którą stosujemy do łączenia
elementów w jeden wyraz. Nie oddziela się jej spacjami.
**pisz - Warszawy, gimnazjalna miernoto literacka.**=ireneo
Chcesz poprawiać literówki Marcina
A sam jesteś głupszy jak dzika świnia.
Fajny wiersz.
Adam - to jeden z najpiękniejszych wierszy jakie czytałem.💪
Ładny sentymentalny wiersz. W późniejszych latach życia faktycznie potrzebujemy wyciszenia i czasu na refleksje i przemyślenia a hałas dużych miast temu nie sprzyja. W-wa jest symbolem dużego gwarnego miasta.
Wiersz jest OK. W każdym mieście można znaleźć ciche przyjemne zakątki dające możliwość wypoczynku. 4
Wiersz do bycia - rzadko takie spotykam.
Bardzo mi się podoba.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania