Nie ma mnie
jakby ktoś granitową płytą zamykał niebo
z chmur ciemnych zimny grobowiec
brakowało mi powietrza w płucach
znowu umarłam wczoraj wieczorem
zbladłam świtem na twarzy
pustką oczu dosięgnęłam sufitu
w brzasku mieniąc się spływały mi łzy
dzisiaj wczoraj i jutro dzień po dniu
rozplątać swoje palce z twoich
już mnie nie ma w byle jakich wersach
zaglądasz jeszcze mi w oczy
sprawdzasz czy jeszcze tam jestem
Komentarze (3)
Intrygujący wiersz, który jest według mnie o smutku i przeżyciach osoby w depresji. Nie wiem czy dobrze myślę, ale tak mi się skojarzyło. Dam 5😉
Dzięki:)
Ładnie zinterpretowane
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania