nie ma takiego złego coby na gorsze nie wyszło
obiła mi się o uszy sentencja, która
rajcuje opacznie fanatyków.
To - kochaj bliźniego swego jak siebie samego
deficytowo skatechizowani
pojmują sytuacyjnie.
Najwygodniej realizuje im się jezusową naukę przy bliźnich bliskich, estetycznie
i poglądowo.
Nie dziwi więc, że liczni zdążą się przekręcić bez pojęcia co “naczelny rabin” miał na myśli
A miał akurat zdecydowanie na odwrót:
nie czynić czego nie chcieliby doznawać od innych,
za to wszystko, co z rozkoszą sobie czynią.
Taka to wolna wola wszechwspaniałego.
Pederastę nawet uzdrowił.
I tak wam dopomusz buk😃
ireneo, bóg jam sam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania