nie mamy jeszcze ustalonych barw
śniły mi się słowa
na muralu letniej nocy
ktoś domalował słońce
za żaluzjami przebiegł kot
pierwszy drugi i wyrazisty
poranek budził się w kolorze miętowego ludwika
wstaliśmy w znerwicowanych kolorach
póki co jestem zielony
Komentarze (3)
Bardzo ładny wiersz 😉😁
Faktycznie miętowy ludwik jest najlepszy. Dobry na wszystko. Na poobiednie gary i tłuste plamy. Na wypełnienie wiersza widać też. Zawsze uważałem że zieleń to spokój. O_O
Podoba mi się, oprócz "póki co". Można ten niepoprawnie zapożyczany zwrot zastąpić poprawnym wyrazem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania