nie marudź
kiedy jej ciało otulał kortyzol robiło się niebiesko. w niebie jest chyba więcej błękitu - błękit bywa zawodny. piszczały szare myszy i zobaczyła kim jest naprawdę. cudowne uczucie świeżości. kiedy została sama. pośród chmur zanurzonych w kanałach miasta. pełnego ludzi niespokojnych. nie. litość też zawodzi. prowadzi do bramy i ten ciągły brak kluczy. aby nie uciekła. ucieczki bywają różne. schowała swoje umiejętności. przecież to wszystko jedno. śpiewały wiosną obudzone światłem drzewa. w ogrodzie piszą listy. życzenia na kolejne spotkanie zdumionej nocy. musisz się nie bać. strach. pod koniec lata wypełnia lukę pomiędzy agrestem a starą brzoskwinią. w niej już się nie urodzi. dziecko. jeśli chodzi bez bielizny ma więcej szans. na stłumienie emocji. przecież mnie to nie dotyczy. gdzieś obok każdego dnia. ciągnęła za sobą wolę życia. śmieszne bywają zakończenia. powtórzone milion razy dziennie kolejne sukcesy. błędy.
w ogrodzie powoli wychodziło życie. jakby lekko niezadowolone. bez obietnic.
Komentarze (9)
Przeszkadza rąbek spódnicy
A ladacznicy
Przeszkadzają zawodnicy
Jak ci realista cokolwiek hamuje
To nie ci 3V3P3'100 sugeruje
Niech ci to z muslimem zastąpi śniadanie
Co przez innych userów zostało rozszyfrowane.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania