Nie moja
w tłumie białej poezji
zatrzymuję się na zielonym świetle
idź! dokąd?
nieznane ulice wiją się,
wskazując mi drogę na manowce.
domu nie widzę.
złamane
linijki puchną i bolą
mnie,
która nieporadnie wpycha je tam,
gdzie myśli, że ich miejsce
nie moje
szarookie miraże
na ciężkim od znaczeń
horyzoncie
nie chcę
iść tam,
za formą, co głębię udaje,
a słowa nie w kłos się splatają,
ni warkocz
plotę białe konstrukcje na próbę,
w nie moim kraju
Komentarze (40)
I rym mi bliższy, niż dalszy. :)
Bardzo Ci ładnie w tym wolnym wierszu:)
Jeszcze się przeglądam :) Dziękuję za komentarz i przeczytanie.
I dokąd
...
Czy ja wiem? W nieznane chyba...
''horyzoncie złudzeń'' - źle brzmi, odstaje od reszty, na samym horyzoncie bym poprzestała, a złudzenia wplotła w następny wers... i ''ni w warkocz''
Reszta w porządku...
Dzięki za cenne uwagi i przeczytanie.
Horyzont złudzeń, zdarzeń. Zrozumiano 🫡 leciutką ręką napisane.
Tak, termin z astrofizyki :) Dzięki wielkie za przeczytanie i komentarz.
Mona Demona horyzont zdarzeń brzmi pięknie, sama nazwa odnosi się do czegoś niepojętego. Czegoś co wydaje się niemożliwy, by mogło istnieć. A jednak.
JagVetInte Nazwałam go horyzontem złudzeń, bo to dla mnie granica, gdzie już nic nie można zwerifikować. Tam brak wiedzy, myli się z wiedzą.
Mona Demona Bardzo dobry konstrukt.
Mona Demona, chodzi o to, że ten ''horyzont złudzeń'' jest już dość wyświechtany w literaturze... kiedyś nawet, na jakimś portalu, kilka lat temu, właśnie było to przedmiotem dyskusji i już wtedy używanie tego zwrotu było passe...
Dlatego sugerowałam zmianę... nieznaczną, ale korzystną. Tym bardziej że peelka, jak pisze, jest poszukującą... zastanawia się przecież dokąd iść, by nie trafić na manowce...
Grafomanka Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że to sformuowanie ma już 'historię' w literaturze. U mnie wyszło to intuicyjnie, z myślenia, nie z czytania portali.
Mona Demona, no ma, dlatego zwróciłam uwagę. Wiesz, dopełniaczówki czy frazeologizmy, z tym trzeba uważać...
Zobacz, nie masz żadnych zapożyczeń w wierszu, ładnie snujesz i raptem ''horyzont złudzeń'', który przed Tobą niejedna osoba użyła...
Czasami ktoś myśli, że ja złośliwie albo coś w ten deseń, a to nieprawda. Właśnie dla dobra wiersza zwracam uwagę...
Grafomanka Naprawdę rozumiem i cenię Twoje i innych uwagi. I ja też, zupelnie niezłośliwie, zatrzymam to w takiej formie w jakiej jest. I idę dalej, ze wszystkimi wskazówkami, które dostałam od ludzi z wiekszym doświadczeniem niż moje. Dziękuję.
Mona Demona , dodam od siebie — brak wiedzy miesza jej weryfikację 🫡
Notopech Tak — z logicznego punktu widzenia. Tu jednak mowa o abstrakcji. Dzięki, że wpadłeś.
Mona Demona, no właśnie o abstrakcji mowa — dobrze wiesz, że można ją zmaterializować
Notopech Nie da się jej postawić na stole ;) Ale można zmaterializować pośrednio. Na przykład przez doświadczenie.
Mona Demona, da się, da się — znalazłem w swoim śmietniku, siódmą strunę do gitary 🫡
Jest, tzw. głuchą struną, w której nieustawiona menzura zaczyna wpływać na pozostałe.
Cos na temat horyzontu zdarzeń/złudzeń 🫡
Notopech Ciekawe porównanie :)
Bardzo ładne. Bardzo lekkie, jak to JV określił... Nie umiem tak... Zazdroszczę...
Dziękuję Grisza. Mi się wydawało, że też nie umiem i te komentarze mnie bardzo zaskoczyły. Dzięki za przeczytanie.
Urzekła mnie twoja poezja. Pozazdrościć. Proszę o więcej
Dziękuję za przeczytanie i miły komentarz.
W białych wersach nie wszystkim do twarzy. Tylko wtajemniczeni aja tam miejsce. Idź i nie wstrzymuj oddechu...
Miłego popołudnia
*mają
Zrobiłam mały kroczek.
Dzięki i miłego dnia.
Same zachwyty, więc po koleżeńsku lekko przybrudzę: całość trochę zjada deklaracja. Mówisz wprost, co ma poczuć czytelnik, przez co mniej pokazujesz, a bardziej tłumaczysz. Ale może właśnie dlatego to się tak podoba. Sprawnie napisane.
Masz rację - tu jest więcej deklaracji niż niedopowiedzeń. To jest świadome, bo sam wiersz jest o byciu 'nie w swojej formie". Dzięki wielkie za uważne czytanie i biorę sobie Twoje sugestie na przyszłość :)
Bardzo mi się podoba ostatnia strofoida o słowie, kłosie i zaplataniu. Wiersz niebanalny, nie zginie w masie takich samych :)
Dziękuję za przeczytanie i komentarz 🙂
Niby nie w swojej formie, a wiersz jednak płynie. Odnajduję w nim siebie z różnych etapów. Fajnie i za innymi powtórzę... niebanalnie :)
Dzięki Roma za miłe słowa i przeczytanie.
''złamane
linijki puchną i bolą
mnie,'' — mocne to i jednocześnie obrazowe.
Ładny kawałek poezji, Mona Demona 🙂
Dzięki wielkie.
No i dobrze. :) I ludziskom się podoba. Mnie też. Szczególnie: nie chcę iść tam, za formą, co głębię udaje" .
Dziękuję za przeczytanie i komentarz. To zdanie to był trochę prztyczek w nos, mam nadzieję, że niekogo nie zabolało :)
Mona Demona za gnębienie "głębi pozornej" wielu mnie znienawidziło. :) Nie martw się ta "głębia" jest i będzie. Pewnie da Ci jeszcze się we znaki. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania