nie moje
poczochrana głowa
pełna wątków i kołtunów
na sygnale nadjeżdzają
bo wyrwane z ziemi korzenie
chcę odpocząć
ale gdzie uciekać
przed czymś co na zawsze
zakiełkowało zakwitło
mocne słowa padają
mocno czuję
że za trudno
gdy nic już nie pachnie
poczochrana głowa
pełna wątków i kołtunów
na sygnale nadjeżdzają
bo wyrwane z ziemi korzenie
chcę odpocząć
ale gdzie uciekać
przed czymś co na zawsze
zakiełkowało zakwitło
mocne słowa padają
mocno czuję
że za trudno
gdy nic już nie pachnie
Komentarze (9)
:-)
:)
Dooobre. I znajome.
buziak
zygula :-)
:)
Trafia do mnie nastrój tego wiersza; jego dynamika, depresyjność. Wykorzenienie jest rzeczywiście klęską dla każdego z nas. Stajemy się bezradni wobec tego czego sami nie rozumiemy.
Dobre! :-)
Dałem piątaka
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania