nie na skróty
powiedział, że w jego zapatrzeniach, nie ma załamań.
siła leży na chodniku, wystarczy pochylić się,
podnieść i jak kroplówkę wlać do żył.
klękam, żeby na skróty, żeby bliżej,
szybciej. wyciągam dłonie. przyjmę,
choćby okruchy.
choćby z gołębiami przyszło mi zawalczyć,
o jeszcze jeden lot.
mówił. zdanie goniło zdanie. przy kolejnym zobaczyłam,
że nie mam już skrzydeł.
Komentarze (26)
"choćby z gołębiami przyszło mi zawalczyć o jeszcze jeden lot..."
Zawsze jestem zazdrosny o takie zdania...
Oho... i co teraz?
No co...? Trochę sobie popłaczę, że nie mnie było to dane, popatrzę na telewizor, pójde spać, a jutro spróbuję wysmarować jakąś rymowankę...
Grisza, w odpowiedzi?
Nie tym razem. Nie wobec tego wiersza...
Wczorajsze próby poszły do kosza, ale temat we mnie siedzi i będę chciał coś z tego wyciągnąć
No to grzecznie poczekam... byle tylko nie za długo, bo wiesz, cierpliwość nie jest moją mocną stroną, a może jestem jak dziecko, kiedy ktoś obieca cukiereczki... sam rozumiesz xD
Rany, to jest wstrząsające! Była przy tym smycz?
Tak, niejedna... xD
Grafomanka Kaganiec pewnie też...
C₁₂H₂₂O₁₁
no, i klatka niejedna... xD
Grafomanka, gdyby nie te skrzydła to narkomańska miłość.
C₁₂H₂₂O₁₁, nie wiem, co wyczytałaś i szczerze mówiąc boję się nawet pytać... ten wiersz powstał w odniesieniu do komentarzy Griszy i czekam, aż to zobaczy... xD
Grafomanka Coś strasznego, ale to efekt zderzenia skojarzeń.
Jest dobrze, szarpie. :)
C₁₂H₂₂O₁₁
No dobra, będę odważna, mów, co wyczytałaś...
Grafka, a to mnie zaskoczyłaś. Ale pewnie nie zobaczę, bo musiałbym cofnąć się do wczorajszych komentarzy, a napisałem ich sporo w różnych miejscach. Jeśli przyczyniłem się do powstania tego wiersza, to się cieszę, bo bardzo mi się podoba!
Grisza, pamiętasz na pewno, co napisałeś o sile, o charakterze nie do zniszczenia... znalazłam te komentarze i przeczytałam, no i jakoś tak mnie naszło na wiersz...
Ach, to... No, dość daleka paralela... Zdania o nieprzemakalności nie zmieniam, choć obok powinna jeszcze stać wrażliwość. Niektórzy nie chcą jej widzieć, ja widzę.
A na kłopoty ze skrzydłami zawsze jest jeszcze Red Bull :))
A ja wczoraj znowu skasowałem wiersz na temat, który za mną chodzi... Może dzisiaj zacznę go od nowa...
Grafka, orientujesz się może w jaki sposób niejaki Hagar opublikował tu 4 teksty w ciągu 2. godzin?
Grisza, opublikować możesz i dziesięć, ale tylko dwa wchodzą, na dobę, na główną...
Ale właśnie o to chodzi, że jemu weszły cztery!. Sama popatrz. Wszystko dzisiaj...
Grisza, ja widzę dwa teksty na głównej, nie wiem o co Ci chodzi?
Grafomanka, OK. Zasugerowałem się jego profilem... Sorki...
Nie były już potrzebne.
*****+
Chyba nawet nie o to chodzi, bardziej że czyjeś zapatrzenia mogą być mylące, powierzchowne, a im więcej ktoś mówi, tym bardziej ręce opadają... łamią się skrzydła
Dziękuję, Marabut, za odwiedziny...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania