Nie, nie budź mnie...

Chcesz, jeśli chcesz, to jeszcze raz zawołam: ,,wróć”,

A nawet krzyknę: ,, kochany- nie opuszczaj mnie”.

Nie, nie wahaj się i drwij z mych babskich, głupich łez,

Bo jesteś przecież po to, bym mogła jeszcze żyć.

 

Ref.

I tylko-proszę- nie budź, jak nagły, zimny wiatr,

Ty może trochę kłam, że sen wciąż jeszcze trwa,

Albo upewniaj cicho, że się nie skończył film.

 

Ty nie szarp tak boleśnie i pozwól jeszcze śnić,

Amantem czułym bądź, co drży u moich stóp

I mów, jak w starym filmie, że kochasz aż po grób.

 

Możesz więc, jeśli chcesz, nie szczędzić złych mi słów,

A nawet pewnie krzyknąć: ,,kochana nudzisz mnie”.

Nie, nie żałuj wcale swych zwykle gniewnych póz,

Bo starczy twoja bliskość, bym chciała dalej żyć.

 

I tylko nie budź tak...

 

Potrafisz, ja to wiem, zamykać z trzaskiem drzwi,

A wcześniej ze wzruszeniem załkać, że to miłości kres.

Nie, ja nie powiem wcale, że boli mnie twa gra,

Wystarczy, że powrócisz, bym chciała jeszcze żyć.

 

I tylko nie budź tak...

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Anonim 26.01.2016
    Świetne, dobry tekst, aż się chce usłyszeć wersje z podkładem muzycznym ;-)
  • Celtic1705 26.01.2016
    Zgadzam się z poprzednim komentarzem. Świetne i aż się chce usłyszeć całość. :) *****

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania