nie nosiłam dla pana kwiatów we włosach
nie miałam dla pana kwiatów we włosach
pan pewnie dobrze zna przyczyny
bo kiedy pan z innymi szalał
ja byłam smutna
gryzłam winę
że dla czułości smycz kupiłam
a później poszłam jeszcze dalej
zamknęłam serce tak zwyczajnie
jakbym kamieniem
on wszak wcale
nie czuje nie dba śpi po nocach
i nie umiera po sto razy
gdy pan się z inną zapomina
znów pana nie ma
pan nie marzy
a dziś pan kwiaty mi przynosi
bukiecik frezji lek dla duszy
coś o miłości mruczą usta
jakby to mogło
głaz poruszyć
Komentarze (175)
Lekko napisany wiersz pomimo niewesołego tematu. Fajnie się czyta👌.5. Pozdrawiam:)
Dziękuję, rozwiązanie.
Pozdrawiam
A to łobuz jeden...
Za dużo tego "pana".
I ktoś tu poszedł w kierunku banału. Dusza, serce, miłość? Serio?
Gdzie Twoje wyszukane metafory?
Albo to stary wiersz, albo zaczęłaś pisać na siłę.
Plus za brak interpunkcji.
Przepraszam panią bardzo, ale niech się pani kochana nie mądruje, bo się pani nie zna!
o nim pseud gdybym ja coś takiego napisała, Grafka kazałaby mi poprawiać.
Jeśli pan nie widzi różnicy w poziomie między tym wierszym a np. "Na szlaku" to szanowny pan się nie zna!
Wierszem
Laura Alszer
Że się nie znam, to ja dobrze wiem, ale porównywanie tych dwóch tekstów, nie ma sensu, tu ma pani rymowankę a tam tatuaże
o nim pseud Ja nie porównuję tekstów tylko poziom zaprezentowany przez autorkę
Laura Alszer Nie porównuj, gdy się nie znasz, ta rymowanka jest dobra. Graf się zna i Ci wytłumaczy, tylko na razie, jak królewna, jeszcze smacznie drzemie
Napisz taki 'banał', na takim, jak ja, poziomie i wtedy pogadamy.
Potrafisz Laura?
Grafomanka Aniu, próbowałem tu, za Ciebie ogarniać :) Czy dobrze?
o nim pseud, dobrze, ironia pierwszej klasy!
Grafomanka Rym super 5
o nim pseud, wiem
Grafomanka większość osób tutaj nie pisze na Twoim poziomie. Czemu z nimi gadasz?
o nim pseud przecież Ty też się nie znasz, więc się nie wypowiadaj
Laura Alszer, a z jakiego powodu miałabym odpowiadać ci na tak postawione pytanie?
Na razie jesteśmy przy ocenie 'banału', który, twoim zdaniem, tutaj zaprezentowałam, dlatego myślę, że nie będzie to trudne, dla ciebie, napisać lepszy.
Pokaż, co potrafisz
Laura Alszer Ja mogę, bo mnie noga przez nią boli
Laura Alszer "Grafomanka większość osób tutaj nie pisze na Twoim poziomie. Czemu z nimi gadasz?"
Do mnie z miłości, co nie Aniu?
o nim pseud, no baa...
Grafomanka taka jestem kiepska, ale te szpety o miłości z mojego wiersza wyciągnięte...
Laura Alszer,no popatrz, jeszcze plagiat... 🤣🤣🤣
Szepty 🤣
pokaż wers, twój, z tym szeptem
Grafomanka to twoja nadinterpretacja 🤣
Laura Alszer, gdzie ten wers?
Grafomanka nie trudno go znaleźć, ale proszę bardzo:
"mała jaskółka na parapecie
zdradziecko szepcze o miłości"
Laura Alszer, i co tutaj można porównać?
Nietrudno 🤣
'zdradziecko szepcze o miłości'
'coś o miłości szepcą usta'
?
Grafomanka no przecież żadne podobieństwo😂
Laura Alszer, masz jakiś ból czterech liter, czym to jest spowodowane?
Grafomanka 🤣 nieee to Ty masz ból, bo wyraziłam swoją opinię. Jak wrócisz za jakiś czas do tego wiersza to może zrozumiesz co miałam na myśli.
Miło mi, że Cię inspiruję
Laura Alszer, że ty mnie inspirujesz? gdzie? jak? kiedy?
idę, wyrzucę szept, bo zabrałam... 🤣🤣🤣
Nie wyrzucaj! Przecież ten wiersz jest idealny!
Laura Alszer, nie masz wiedzy, ale jakoś mi to nie przeszkadza... 🤣🤣🤣🤣
Grafomanka, niepotrzebnie zmieniłaś; było lepiej...
Grisza, teraz też ujdzie... poza tym Laura użyła 'szepcze' i tym samym praw nabyła do tego słowa, teraz nikt nie może już użyć...😁
Grafomanka wcale nie, ja się tylko ucieszyłam że Najwybitniejsza autorka tutaj użyła podobnych słów co ja - amatorka.
Wróć do poprzedniej wersji, bo teraz naprawdę brzmi gorzej.
Laura Alszer, podobnych, nie znaczy takich samych, i w takim samym kontekście, to czyni różnicę, której nie jesteś w stanie dostrzec... może za parę lat...
Grafomanka to dlaczego zmieniłaś? W dodatku na gorsze
Laura Alszer, nie jest na gorsze, patrząc na ogólny zarys... jest nawet lepsze
Grafomanka, no nie! "Bredzą" nie pasuje do tych frezji; szept pasował lepiej!
Grisza zdecydowanie!
Grafomanka czyli dzięki mnie poprawiłaś wiersz na lepszy?
Nie ma za co 😂
Laura Alszer dzięki tobie, to raczej nikt nic na lepiej nie poprawi, ale czy komuś będzie przeszkadzało, że pożyjesz sobie w takim przekonaniu? 🤣
Grisza, przelecimy przez wszystkie synonimy, a co tam... 'szeptu' nie użyję, to Laurki...😁
Grafomanka miłość też moja! I tatuaże!
Grafomanka, "Spieszmy się kopiować (dla zachowania) pierwotne teksty Grafomanki. Tak prędko się zmieniają".
Laura Alszer, wszystko twoje... chyba wszyscy powinni już połamać pióra i tylko ciebie czytać...😁
Grisza, fakt... jeden wyraz. Spiesz się... 😁
Grafomanka bynajmniej, tylko ty taka zapatrzona w siebie jesteś 😂
Laura Alszer, niedawno byłaś wdzięczna za pomoc... teraz atakujesz. I jeszcze twierdzisz, że w siebie jestem zapatrzona... oj, Laurka, nieładnie trochę postępujesz. Jakbym w siebie była zapatrzona, to bym w czterech literach miała teksty innych...
Grafomanka to Ty zaczęłaś pierwsza mnie atakować, ja tylko nie pozwalam sobie wchodzić na głowę.
Nie potrafisz przyjąć negatywnej opinii, tylko próbujesz umniejszać osobę, która krytykuje. To o tobie świadczy nie o mnie.
Sama mi mówiłaś, że krytyka jest lepsza od chwalenia. Przyszłam z krytyką a ty kłapiesz zębami...
A wdzięczna byłam i nadal jestem 😉
Ja tylko traktuję ludzi tak jak oni traktują mnie.
Laura Alszer, krytyka musi posiadać uzasadnienie. Ja mogę uzasadnić każdą moją opinię, zarówno pozytywną, jak i negatywną.
To jest twój komentarz
'Za dużo tego "pana".
I ktoś tu poszedł w kierunku banału. Dusza, serce, miłość? Serio?
Gdzie Twoje wyszukane metafory?
Albo to stary wiersz, albo zaczęłaś pisać na siłę.
Plus za brak interpunkcji.'
Wiersz został napisany w konwencji tuwimowskiej, niejako to odpowiedź dla pewnego użytkownika, który twierdził, że mowa potoczna musi trącić prostotą, powtórzeniami i słabym rymem...
Zresztą, z daleka widać, że to nie jest forma współczesna... dlatego zarzuciłam ci brak wiedzy, ale niezrażona nadal grzałaś temat i grzejesz... a wystarczy poczytać klasykę.
Grafomanka do poezji Tuwima to tego nie można porównać. Jak śmiesz w ogóle? Wstyd. Hańba.
Mak, tak Mak... 🤣🤣🤣
Grafomanka tu nie ma się z czego śmiać, powinnaś nad sobą zapłakać. Zrobiłaś ludziom wiele krzywd, robisz nadal i jeszcze masz z tego bekę. Wstyd. Hańba. Każdy piszący powinien mieć też kulturę osobistą, szacunek do innych, przede wszystkim pokorę. Ale to tylko wielcy ludzie mają...
Mak, czyli... jesteś wielki Mak! 😁😁😁
Dobry, nawet bardzo.
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Dziękuję, Andrew.
Pozdrawiam
Podoba mi się to, co państwo mówią, że się podoba. Początek jest obiecujący
Ale na pewno, znajdą się też, takie zakały, które będą twierdzić, że w tekście nie ma, tak naprawdę treści i dlatego proponuję, połączy to z tańcem, bądź z występami gimnastycznymi w tle. Żeby treść stała się jeszcze bardziej wyrazista
Daję 5 w imieniu Agnieszki Osieckiej.
https://music.youtube.com/watch?v=8-NPKy9bOzM
...i swoim, oczywiście, też...
No, p. Osiecka pewnie by mnie pochwaliła... xD
Pierwszy wers ma na dwanaście sylab i wyraźnie odstaje od pozostałych rytmiką.
"zamknęłam serce tak zwyczajnie
jakbym kamieniem
on wszak wcale
nie czuje nie dba śpi po nocach"
Na pewno jakbym*? Uważam, że nie pasuje, jest niestylistycznie, bo nasuwa się pytanie jakbym kamieniem co? Serce jak głaz to oklepany temat, nic nowego i odkrywczego. Mnie ten wiersz nie uwiódł pod żadnym względem, rymami też nie, ponieważ duszy/ poruszyć to nieciekawy rym, nasuwający się na myśl jako jeden z pierwszych, choć nie częstochowski.
Napisz lepszy, chętnie ocenię i może wezmę przykład... 😁
No cóż, tak kiedyś pisali poeci... albo słabiej 😁
duszy - poruszyć, to bardzo dobry tym, zapewniam
Grafomanka to było do przewidzenia, że tak odpowiesz: napisz lepszy. Czy czytelnik, żeby ocenić książkę musi wcześniej jakąś napisać. Nie musi. Są też krytycy literaccy, którzy oceniają, bo się znają, ale nie są pisarzami. Tak poeci pisali kiedyś, czyli kiedy? Słabiej od Ciebie? To musieli się naprawdę bardzo starać. Słuchaj, masz się za wielką poetkę, krytykujesz innych z siłą wodospadu,.choć bez konkretnych wskazówek, za to pokazując wyższość, a piszesz słabo, przewidywalnie, używając wciąż tych samych rekwizytów, a kamienie to już są Twoje ulubione. Może zweryfikuj swoje zdolności i przestań głupio rechotać, a weź się do roboty. Na razie Twoje pisanie uznaję za mierne
Grafomanka niestety. To oklepany rym.
Grafomanka a co z tym jakbym kamieniem? Nic z tym nie zrobisz, żeby choć trochę ulepszyć ten wierszyk?
Grafomanka↔Zdaniem mym, pierwsza→odstaje od reszty w sensie rytmu (pierwszy wers)
i braku rymu.
***
nie czuje nie dba śpi po nocach
i nie umiera po sto razy •
gdy pan się z inną zapomina
że pana nie ma
pan nie marzy •
Wtedy zrymowany→2 i 5 wers jak w pozostałych dwóch.
Ładne rymy!
Pozdrawiam🙂
Mak, to że ty nie rozumiesz użycia, nie znaczy, że jest źle... bez przesady
Dekaos Dondi, coś pomyślę... dzięki
Mak, udowodnij na czym polega oklepanie. Bo rym jest niedokładny, niegramatyczny, czyli najbardziej pożądany w poezji.
Grafomanka i znów stara gadka: nie rozumiesz, zacznij myśleć, napisz lepszy. Jest niepoprawnie i tyle, a Ty dopisujesz ideologię.
Grafomanka czyli jednak przyznajesz się do braku rytmu, tylko nie przede mną.
Grafomanka duszy poruszyć, przecież to takie same końcówki, nie biorąc pod uwagę ć* Czy w tym wypadku ma znaczenie, że to nie są te same części mowy? Dla mnie żadnego. Duszy/poruszyć, duszy/wzruszy, duszy/kruszcu i tak dalej. I co w tym oryginalnego? Nic. Jak i sama dusza. Dusza, serce, kamień... Ech ..
U kogoś początkującego ujdzie, ale u tak znakomitej poetki, za jaką siebie uważasz, jest to nie do przyjęcia. Wstyd
Kruszy nie kruszcu* Słownik w telefonie czasem sam decyduje.
Mak, nie, wy liczycie, ja go czuję... Zresztą jeden wers wam odstaje... A tu jakby wszędzie leżał... 😁
Nie rymuje się tych samych części mowy, to w rymowaniu grzech śmiertelny. Ucieka się od dokładnego, tylko jakieś niedobitki grafomanskie tego nie wiedzą.
A mój tym jest dobry.
rym*
Grafomanka też czuję, że jest źle. Każdy to wyczuje. Policzyć trzeba później, żeby napisać precyzyjnie autorowi. Te same części mowy można rymować wedle upodobań, bo nie wolno nikogo ograniczać. Natomiast Ty takie rymy odsądzasz od czci i wiary, a sama rymujesz, jak się nawinie i bronisz tego jak rycerz swojego króla. Duszy/ poruszyć to rym do kitu, nie powinnaś ze swoimi ponadprzeciętnymi przecież zdolnościami go użyć i tyle. Do widzenia pod następnym Twoim dziełem.
Mak, te same części można rymować? To tylko w świecie grafomanii i widzę, że pan też z tego miotu... 🤣🤣🤣
A przychodź pan jak najczęściej, może dzięki temu inni się czegoś nauczą...😁
Grafomanka znów plujesz jadem. To jedno umiesz robić perfekcyjnie. I ten Twoje przygłupawe rechoty.
Nie dam tu żadnego swojego utworu, nie potrzebuję pochwał. To że nie stosuję rymów gramatycznych, nie znaczy, że zabraniam stosować tychże komuś innemu. Nigdy nie będziesz pisała lepiej, bo jesteś zbyt w sobie zakochana, zadufana do bólu. Po prostu żenada. Wstyd.
Mak, nie podniecaj się tak... 🤣🤣🤣
Grafomanka spokojnie. Przy Tobie podniecenie jest niemożliwe, bo ogarnia człowieka tylko niesmak.
Grafomanka, ty się uspokój, wlazlas na grafomanski portal, to pisz jak grafomani a nie będziesz tu wstawiać jakieś cuda -wianki i mieszać w głowach.
Ty nie wiesz, jak innym przykro, że tak pisać nie potrafią?
Opanuj się i nie wydziwiaj!!!
Nie krzycz, już dobrze... postaram się gorzej. Rany julek, co za ludzie... xD
Grafomanka, to się postaraj, bo inaczej ciągle będziesz w łeb obrywać. Ja nie żartuję.
Przykro to czytać takie banalne wiersze jak ten powyżej autorstwa Grafomanki vel MattnyM, która jest Narcyzem w czystej postaci. Przypadek kliniczny jak się patrzy. Prawda na temat takiej osoby, odbija się od niej jak groch o ścianę. Dlaczego taka poetycka osobistość w takim razie siedzi na grafomańskim portalu? Uczyć się niczego nie nauczy, bo przecież wszystko już umie. Powinna wydawać swoje dzieła w tomikach, w uznanych czasopismach literacko-artystycznych, brać udział w Ogólnopolskich Konkursach Poetyckich i zbierać wszelkie laury. Powinna być zapraszana przez biblioteki i inne nośniki kultury, aby spotkać się z czytelnikami, podzielić swoją twórczością, rozdać autografy. A ona siedzi tutaj? Taka wspaniała postać? Wstyd.
MartynyM*
Powinna, powinna, powinna, powinna i Mak wie, że tak nie jest, bo Mak wie, czuje to... 😁
Grafomanka nie wiesz, co czuję, ale Ci powiem. Żal mi Ciebie.
Mak, ty nawet pewnie wyobrazić sobie nie potrafisz, jak mnie jest żal ciebie. Tyle masz w sobie gniewu, nienawiści, że można tłum ludzi obdzielić i jeszcze tobie zostanie... Ot, zniszczone życie przez zazdrość, zawiść... i ten cholerny gniew.
Straszne...
Grafomanka nie znasz mnie, więc nie mów, co mam w sobie. Zacznij naprawiać świat od siebie. Gdzie widzisz gniew w moich komentarzach? Bo nie okraszam ich emotkami? Dlaczego cholerny? Zazdrość? A czego mam Tobie zazdrościć? Złej sławy? Atakowania ludzi? Naśmiewania się z każdego, kto według Ciebie pisze słabo?
Grafomanka straszne to jest to, co robisz innym swoimi komentarzami. Chciałbym, tak z dobroci serca, żebyś nareszcie to zrozumiała. Straciłem dla Ciebie dziś już za dużo czasu. Wystarczy. Jesteś jak ten kamień.
A weź się przychlascie odwal od grafomanki, ile będziesz jeszcze tu wył?
Pokrzywdzona pokraka i gorzkie żale wylewa. Jak jakaś niedomyta dziunia...
MartynaM no proszę. Nie wytrzymałaś i chamstwo wylazło.
Mak, takich jak ty, to tylko z buta... Inaczej głąb nie pojmie i będzie wył, wyjec opowijski!
Pokrzywdzony cielak... Pewnie ślamazarna gnida dworska... Brak cierpliwości dla takiej szajby!
MartynaM dalej. Jeszcze... Widzę, że dopiero się rozkręcasz.
MartynaM a ja jestem kulturalny. Na chamstwo odpowiadam z kulturą i spokojnie.
Mak, a mnie śliny szkoda... Na głąba, który niczego nie czai...
MartynaM wyzywaj dalej, to świadczy tylko o Tobie.
Mak, nie, to świadczy, że idiotka znowu w akcji i odejść nie może... Pokrzywdzone biedactwo... Oj, jak mi przykro... xD
MartynaM mówisz o sobie?
Mak, o tobie, wszak ty odejść nie możesz.
Tyle czasu, a ciebie nadal dupka boli... Fajne to! 😁
MartynaM dupka mnie nie boli. Nic mnie nie boli. Daj sobie spokój z diagnozami i po prostu przestań się już do mnie produkować. Odpowiadam, bo jestem grzeczny dla kobiet i nie tylko. Odejdź pierwsza. Nie zatrzymuję
Mak, nie udawaj faceta, facet, to ma jaja, a tu niczego takiego nie widać... cieniutki pisk kastrata jedynie 🤣
Wciągający, chce się go przeczytać kilka razy, zostawiam 5 :)
Nie pisz jej takich rzeczy, bo i tak zadufana w sobie!
Po łbie ją, bez względu jak napisze!
MartynaM trochę to drastyczne :)
gorzki_cukier_ jakiś sposób w końcu musi ma nią być.
na nią*
MartynaM Kopa lat... Siema :)
Ile Wam płacą za każdy komentarz? Da się z tego wyżyć? 🤣🤣🤣
Zacznij pisać, to sprawdzisz... xD
Przy Tobie to raczej każdy cienko przędzie, jeśli chodzi o komentarze. A uśmiech masz po Grafomance. Rodzina?
Mak, bij każdego, kto się zbliży... 😁
Grafomanka nie używam przemocy. I nie mów mi, co mam robić. Zacznij od siebie.
Grafomanka Ty używasz przemocy słownej.
Mak, przecież ty się głupotą posługujesz, to mi już tylko zwykła perswazja została... 😁
Grafomanka w którym miejscu głupotą? Pisz konkretnie, jeśli w ogóle.
I jak można się posługiwać głupotą?
Mak, ty w każdym miejscu... żałosny jesteś na maksa!
Grafomanka Twoje zdanie na mój temat mnie nie obchodzi. Ty potrafisz jedynie obrażać, a jak ktoś skrytykuje Twój tekst, mówisz, że się nie zna, żeby napisał lepszy, że posługuje się głupotą. To wszystko świadczy jedynie o Tobie. Uruchomiłaś nawet drugie konto, żeby na mnie napaść. Wstyd. Hańba.
Mak, a co ty się znasz, jak ty nawet rym gramatyczny za dobry uważasz, to co ty wiesz? Nic, kompletne zero!
I o czym ty w ogóle bredzisz?
MartynaM nic takiego nie napisałem. Czytaj ze zrozumieniem. Napisałem, że nie potępiam używania go u innych, jeśli im tak pasuje. To dwie różne rzeczy. Duszy/poruszyć też mi się nie podoba. Ale o tym już pisałem.
MartynaM nie zacietrzewiaj się tak. Idź, napisz coś dobrego. Też idę. Pa i weny życzę.
Mak, już zapomniał... Jeszcze skleroza. Jprd
MartynaM ślicznie. Tak właśnie Tobie przystoi. Nisko upaść.
Co za biedna kobieta... I jaka się czuję pokrzywdzona, jakbym ja była winna, że ona bez talentu... xD
Mak, ty , z tą głupotą, to nosem dno tyjesz... I nie sądzę, że odbijesz się od dna...
ryjesz*
MartynaM plucie jadem wychodzi Ci zdecydowanie lepiej niż pisanie poezji.
MartynaM dalej. Jeszcze. Czuję, że nie pokazałaś jeszcze wszystkiego. Dawaj z repertuarem wyzwisk. Wstyd. Hańba. Żenada.
MartynaM a tylko poddałem krytyce Twój wiersz. Proszę, proszę, jaka z Ciebie wyzywaczka
Mak, a co ja będę jakąś leżącą kreaturę kopać... już śmierdzi, to powoli i zdechnie...xD
Mak, krytyce wiersz? Jak ty pojęcia nie masz o wierszach rymowanych, to jaką krytykę ty możesz zastosowac?
Ty o Grafomance ty trasy piszesz, a nie o wierszu... To jest ograniczone koncertowo! xD
A już siedziała grzecznie na dupce i zatęskniła... zaswędzialo okrutnie 😁😁😁
MartynaM a skąd wiesz, czy nie mam pojęcia? Ciekawe.
MartynaM a w ogóle to śmieszne, że rozmawiasz sama ze sobą. Co się stało? Źle się czujesz?
Nie odpowiadają. Idę. Rozmowa z Tobą to groch o ścianę.
Na pewno lepiej od ciebie... xD
Mak, każdy, kto się zna, widzi że nie masz pojęcia... Znajomość rymowania, to żadna wiedzą tajemna, a ty nawet tego nie ogarniasz, cymbalko!
Jakby Laurka z innego nicku, tylko "wiedza" taka sama...
Grafka, no nie żartuj - 161 postów. O niczym... O Twoim pięknym (!) wierszu było pierwszych 10. Reszta, to pyskówka. Szczerze mówiąc, to dziwię Ci się trochę, że tak często dajesz się w to wciągać. Bez tego (tak myślę) byłoby tu trochę ciszej. A może nawet trochę bardziej poetycko. Nie pierwszy raz przekonuję się, że wrzucenie czegoś w dniu, w którym Ty coś publikujesz, mija się z celem, bo Ty skupiasz tutaj uwagę prawie wszystkich na - właśnie - nie na swoim tekście, tylko na "awanturze". W efekcie mam dzisiaj 2 razy mniejszą poczytność, niż zwykle. Nie krzywduję sobie, bo - jak już kiedyś chyba stwierdziłem - jestem dużym chłopcem i mam do życia dystans. Ale jeśli często pada tu zdanie, że to ostatni poważny portal literacki, to może niech tak zostanie. To może trollowanie nie musi być powszedniością na tym portalu. Przynajmniej wśród tych... myślących.
Grisza, a co ty z tym do mnie? To twoja koleżanka, laurka, dostała jakiejś szajby i z dwóch nicków musiała się wypisać... do niej zanieś te gorzkie żale.
Grafomanka, nie o Laurkę chodzi, tylko o Martynę, RXA i Maka. Marnujesz na nich cały dzień. Oczywiście, to Twoja wola, ale moje zdanie jest takie, że na tym profilu możesz spożytkować swoją inwencję korzystniej. Dla innych. Bo Ty sama w sobie pomocy nie potrzebujesz. Zawsze ktoś Cię tu zaatakuje i, niestety, zawsze kończy się to identyczną wymianą zdań. Od rana da się przewidzieć kto i co napisze. A przecież niektórzy się tu uczą. Jestem jednym z nich. Wielu uczy się od Ciebie. Olej krytykantów. Skup się na "braciach mniejszych". Tyle w temacie na dzisiaj.
Grisza MartynaM to Grafomanka. Pisała sama do siebie, pokazując tym samym hipokryzję, ponieważ innych za takie postępowanie nieraz ganiła. Poza tym nie została zaatakowana, a jedynie został skomentowany jej tekst. Ale ona nie lubi negatywnych komentarzy. To tak gwoli wyjaśnienia.
Nic nie zostało skomentowane, Mak, bo do tego potrzebna wiedza, a nie sieczka jak u ciebie...
A Martyna wpadła się powygłupiać, bo co innego można robić patrząc na portalowe łajzy z gorzkimi żalami.
To tyle, jeśli chodzi o konkrety.
Mak, przede wszystkim, nie pisałem do Ciebie, tylko do Grafomanki. Ale skoro już o tym mowa, to ja, po zaledwie paru miesiącach obecności na opowi.pl, nie mam wątpliwości, że niektórzy mają tu kilka kont. Uważam, że jest to bardzo niefajne i nieuczciwe. Sam nie zamierzam otwierać drugiego, chociaż niektóre moje "produkcje" wolałbym opublikować tu anonimowo. Ale cóż, najwyżej nie ujrzą światła dziennego. W imię poprawności. A Ty mi, chłopcze, nie "wyjaśniaj" podłoża Twoich "komentarzy". Hej!
Grafomanka znów to samo. Tylko to potrafisz. Wstyd. Ale Ty nawet wstydu nie masz. Baw się dobrze, ale spróbuj nie czyimś kosztem. Nie odpowiadaj. Tym razem to mój ostatni komentarz do Ciebie.
Mak, a ty masz wstyd i z tego wstydu jak świnia tu przychodzisz... 😁
Grisza chłopcy to u szewca gwoździe prostują. Miłego, nadworny przydupasie Grafomanki vel MartynyM jednej bardziej wulgarnej od drugiej. Nawet gdyby pisała świetne wiersze, charakter ma odpychający. Nie odpisuj. Powodzenia. To mój ostatni komentarz do Ciebie. Czytać odpowiedzi też nie będę, więc nie trać czasu. Lepiej wchodź Grafomance tam, gdzie słońce nie dochodzi.
Grisza, Martyna wykasowała teksty i nie mogła z tego powodu publikować, szczerze to zapomniałam już o niej, ale dzisiaj widząc te wpisy pomyśalam, że można się powygłupiać... przecież tu wszyscy pamiętają Martynę, więc tylko głupi może pomyśleć, że chciałam to ukryć... xD
Mak, czekałem na to, chłoptasie, użycie inwektyw w argumentacji świadczy o Twoim poziomie. Zresztą stwierdzenie, że Grafomanka może pisać "świetne wiersze" zaprzecza wszystkim Twoim wcześniejszym wywodom. OK. Nie zaprzątaj sobie mną więcej głowy. Nie wyjdzie Ci to na dobre...
Fajny. Lekki i przyjemny w odbiorze.
Darjim, jeszcze możesz się wycofać i zmienić komentarz, zanim Mak nie zobaczy twojego wpisu... bo jak zobaczy... to będzie jedynkowała. A zawzięta... więc napisz szybko, że się pomyliłeś albo co...
Szczerze to ten podoba mi się najbardziej, jak do tej pory, z Twojej teczki. Nie jest to twór idealny, ale jest przystępny, zrozumiały, żeby nie powiedzieć "prosty". Podobają mi się przejścia z ostatnich wersów zwrotki w pierwsze i dwa użycia kamienia.
"Wiersz został napisany w konwencji tuwimowskiej, niejako to odpowiedź dla pewnego użytkownika, który twierdził, że mowa potoczna musi trącić prostotą, powtórzeniami i słabym rymem..."
Dziękuję za dedykację, choć miło byłoby, gdybyś, powtarzam ponownie, czytała ze zrozumieniem i nie wymyślała jakichś bajek z dupy, bo nikt nie "twierdził, że mowa potoczna musi trącić prostotą, powtórzeniami i słabym rymem". Ty się uczepiłaś mowy potocznej jako najgorszej części jednego wiersza i nie dałaś sobie przetłumaczyć, że mowa potoczna może być (i jest!) wykorzystywana do pisania poezji. A teraz sama jej użyłaś do napisania wiersza, żeby co? Żeby sama sobie udowodnić, że pieprzysz głupoty w oparciu o kierunek wiatru?
Co do powtórzeń jednak - co Twoim zdaniem liczy się jako powtórzenie? Bo tu mamy chyba rozbieżne spojrzenia. 7x "pan", 6x "nie", 2x "kwiaty", 2x "z innymi/inną". Tu zaznaczę, że osobiście raczej bym się o to nie doczepił, zwracam jednak uwagę, bo ciekaw jestem, jak Ty to odbierasz.
Btw - to gadanie z samą sobą z różnych kont to kompletny krindż. Zachowujże się na swój wiek, Jeżus...
'Szczerze to ten podoba mi się najbardziej, jak do tej pory, z Twojej teczki.' - tym zdaniem potwierdziłeś swoją nieznajomość poezji, bo dzisiaj już tak się nie pisze wierszy rymowanych, znaczy z użyciem naleciałości wiekowych. Tutaj, co prawda, ulepszyłam rym, bo nie trawię częstochowy w wierszach.
'Ty się uczepiłaś mowy potocznej jako najgorszej części jednego wiersza i nie dałaś sobie przetłumaczyć, że mowa potoczna może być (i jest!) wykorzystywana do pisania poezji. A teraz sama jej użyłaś do napisania wiersza, żeby co? Żeby sama sobie udowodnić, że pieprzysz głupoty w oparciu o kierunek wiatru?'
Czy naprawdę nie jesteś w stanie dostrzec formy z mojego wiersza i porównać do tego, którego broniłeś bezsensownie? Jeżeli nie, to więcej pytań nie mam i na żadne pytania nie odpowiadam, bo jaki sens, to jakby ze ślepym o kolorach...
RXA 10 min. temu
Szczerze to ten podoba mi się najbardziej, jak do tej pory, z Twojej teczki. Nie jest to twór idealny, ale jest przystępny, zrozumiały, żeby nie powiedzieć "prosty". Podobają mi się przejścia z ostatnich wersów zwrotki w pierwsze i dwa użycia kamienia.
"Wiersz został napisany w konwencji tuwimowskiej, niejako to odpowiedź dla pewnego użytkownika, który twierdził, że mowa potoczna musi trącić prostotą, powtórzeniami i słabym rymem..."
Dziękuję za dedykację, choć miło byłoby, gdybyś, powtarzam ponownie, czytała ze zrozumieniem i nie wymyślała jakichś bajek z dupy, bo nikt nie "twierdził, że mowa potoczna musi trącić prostotą, powtórzeniami i słabym rymem". Ty się uczepiłaś mowy potocznej jako najgorszej części jednego wiersza i nie dałaś sobie przetłumaczyć, że mowa potoczna może być (i jest!) wykorzystywana do pisania poezji. A teraz sama jej użyłaś do napisania wiersza, żeby co? Żeby sama sobie udowodnić, że pieprzysz głupoty w oparciu o kierunek wiatru?
'Co do powtórzeń jednak - co Twoim zdaniem liczy się jako powtórzenie? Bo tu mamy chyba rozbieżne spojrzenia. 7x "pan", 6x "nie", 2x "kwiaty", 2x "z innymi/inną". Tu zaznaczę, że osobiście raczej bym się o to nie doczepił, zwracam jednak uwagę, bo ciekaw jestem, jak Ty to odbierasz.'
Tutaj też, jakbyś bez świadomości, że w tamtym wierszu całe frazy są powtarzane...
'Btw - to gadanie z samą sobą z różnych kont to kompletny krindż. Zachowujże się na swój wiek, Jeżus...'
Po pierwsze mój wiek nie powinien ciebie obchodzić, po drugie kto powiedział, że wygłupiać się nie wolno?
Grafomanka "tym zdaniem potwierdziłeś swoją nieznajomość poezji" - eee... Swoją nieznajomość poezji, którą JASNO WYRAŻAŁEM OD SAMEGO POCZĄTKU? Ty udajesz tępą czy jak?
"bo dzisiaj już tak się nie pisze wierszy rymowanych, znaczy z użyciem naleciałości wiekowych" - a to akurat gówno prawda, bo pisać wiersze można tak, jak się chce. Chyba że zechcesz mi przedstawić jakiś skodyfikowany dokument zabraniający takich czynów. To, że większość twórców nie pisze takich rzeczy to nie dowód, że pisać ich nie można. To jak powiedzieć, że programy telewizyjne są nieprawidłowe, bo nie trzymają się formatu clickbaitowego badziewia z YouTube'a.
"Czy naprawdę nie jesteś w stanie dostrzec formy z mojego wiersza i porównać do tego, którego broniłeś bezsensownie?" - tylko że ja niczego bezsensownie nie broniłem...? Pytałem Cię na jakiej podstawie twierdzisz, że "mowy potocznej" nie można używać w poezji, a Ty histeryzowałaś i wmawiałaś mi argumenty, których nigdzie nie użyłem. Negowałem jedynie niczym nie podparte stwierdzenie, jakoby użycie mowy potocznej było najgorszym wykroczeniem w poezji. Bo nie jest. I nie było. I pisało się wiersze z wykorzystaniem mowy potocznej, i pisze się je nadal.
"bo jaki sens, to jakby ze ślepym o kolorach..." - Grafi, tylko że my nie rozmawiamy o kolorach. W tym właśnie problem. Ja Ci mówię, że jabłkiem można się najeść, a Ty próbujesz mi wytłumaczyć, że jabłka wcale nie są najlepszymi owocami. Jakbyś w ogóle nie rozumiała, o czym się do Ciebie mówi albo nie potrafiła się z tym w żaden sposób kłócić, stąd zamiast dyskutować na podany temat, próbujesz dyskutować na temat przez siebie postrzegany, który naprawdę nigdy nie istniał, i masz przy tym nadzieję, że druga strona nie zauważy albo nie będzie miała chęci Cię poprawiać.
"Tutaj też, jakbyś bez świadomości, że w tamtym wierszu całe frazy są powtarzane..." - nie "bez świadomości". Dlatego zawarłem tu pytanie, nie zarzut. Jest taki wiersz Kornhausera pt. "Lekcja o przyimku", gdzie całość prawie jest powtórzeniem. Celowym. Nie porównuję tu Kornhausera do Opowijczyka, tylko zaznaczam, że wiele dzieł ma powtarzające się motywy, słowa, zwroty, wersy, nawet zwrotki. I można tu się kłócić o jakość, że im lepszy wiersz, tym na więcej może sobie pozwolić w kwestii powtarzania się. Można powtarzać rzeczy i nadal napisać dobry wiersz. Tutaj ciekaw byłem jedynie czy Ty widzisz jakieś konkretne granice tej powtarzalności, poza którymi wiersz (czy nie-wiersz, bo w życiu nie zaakceptowałabyś tych dzieł jako wierszy) przestaje być wartościowy.
"Po pierwsze mój wiek nie powinien ciebie obchodzić, po drugie kto powiedział, że wygłupiać się nie wolno?" - to, że zwracam Ci uwagę na dziecinne zachowanie, nie znaczy, że obchodzi mnie Twój wiek. Plujesz się na lewo i prawo, że klony przychodzą Cię nękać z innych portali (niezależnie od stanu faktycznego), ale sama się w ten cyrk bawisz. Jeśli to w ogóle zabawą można nazwać, bo i to jest dla mnie mocno wątpliwe.
Walnę Ci teraz psychoanalitycznym kawałkiem i tutaj zaznaczam, że nie jest to zawodowa diagnoza. Zachowujesz się jak wredne dziecko, bo chcesz, żeby wszyscy Cię nie lubili. Tak jest łatwiej niż próbować być sobą tylko po to, żeby nadal wszyscy Cię nie lubili, tylko żeby tym razem bardziej to bolało. To strasznie przykre i wolałbym z Tobą nie dyskutować, jeśli ma Ci to psuć humor, ale naprawdę przesadzasz z tym przeinaczaniem czyichś słów, żeby tylko wychodziło na Twoje i móc wszystkich wyzywać od debili. Nie warto, Grafi. Spirala szaleństwa się sama nie rozwinie.
RXA, nie baw się w psychologa, nie wychodzi ci za bardzo rysowanie mojego profilu. Nade wszystko skup się na sobie, i pracuj nad tym co ciebie boli, bo że coś boli, to dosyć widoczne... ale, jak widzisz, na tyle jestem delikatna, że nie wchodzę ci pod skórę...
Co znaczy 'kamieniem strzeliło koło'
Grafomanka "pracuj nad tym co ciebie boli, bo że coś boli, to dosyć widoczne" - nie wiem, na czym opierasz ten, jakże pusty, wniosek, ale nic mnie tutaj ani w związku z Tobą nie boli. Ot jesteś wredna, pyskata i awanturujesz się bezzasadnie, a ja tego nie lubię. I Ciebie te wymiany ruszają o wiele bardziej niż mnie, więc nawet nic nie tracę.
"jak widzisz, na tyle jestem delikatna, że nie wchodzę ci pod skórę..." - użyłbym raczej słowa "niekompetentna". Czasy, w których przejmowałem się bzdurami wysnutymi z palca w odpowiedzi na coś, czego nigdy nie powiedziałem, minęły w bodaj drugiej klasie podstawówki (to taka szkoła). Bawi mnie absurd sytuacji, gdzie ktoś poświęca tyle czasu i sił próbom dopieczenia innym, a mimo tego te wysiłki starczają jedynie na jakieś minimum podwórkowych inwektyw.
"Co znaczy 'kamieniem strzeliło koło'" - każdy, kto w życiu miał do czynienia z samochodem, może się tego domyślić. Że tak po Grafomankowemu odpowiem.
I Ciebie te wymiany ruszają o wiele bardziej niż mnie, więc nawet nic nie tracę.' - niejeden już tak myślał, a później był mocno zdziwiony, bo mnie to ani grzeje, ani ziębi, jedynie trochę śmieszy... jeszcze
"Co znaczy 'kamieniem strzeliło koło'" - każdy, kto w życiu miał do czynienia z samochodem, może się tego domyślić - ja się domyślam, że od kamienia mogło strzelić koło, ale kamieniem to już trudniej żeby coś strzeliło, chyba że ktoś tym kamieniem strzeli. Ale co ja tam wiem...
Nie znasz się na poezji, nie masz pojęcia jak ją pisać, co jest dobre, a od czego uciekać... no i śmiesz mnie pouczać, robić jakieś wycieczki do mojej wiedzy, doświadczenia... To, że ktoś mnie nie lubi za szczere komentarze wisi mi i powiewa. Dla nikogo nie będę pisała bzdur i chwaliła grafomanię.
Nie będę się też rozpisywała, jak ty, przy byle jakich tekstach, bo to strata czasu i taki sam efekt jak przy konkretach typu 'słaby rym, banalna treść'
To tyle...
"Nie znasz się na poezji, nie masz pojęcia jak ją pisać, co jest dobre, a od czego uciekać... no i śmiesz mnie pouczać, robić jakieś wycieczki do mojej wiedzy, doświadczenia... To, że ktoś mnie nie lubi za szczere komentarze wisi mi i powiewa. Dla nikogo nie będę pisała bzdur i chwaliła grafomanię." - a Ty jak zacięta płyta. Ja Cię o coś pytam, a Ty odpowiadasz na zupełnie inne pytanie, żeby mnie potem zwyzywać od idiotów. To Twój problem jest. Nie mam pojęcia o Twojej wiedzy, doświadczeniu, widzę jedynie tyle, ile sama sobą pokazujesz (czyli poza pluciem na ludzi niewiele).
"ja się domyślam, że od kamienia mogło strzelić koło, ale kamieniem to już trudniej żeby coś strzeliło, chyba że ktoś tym kamieniem strzeli. Ale co ja tam wiem..." - w tej kwestii widocznie nic. Kiedy opona samochodowa najeźdża na kamień w odpowiedni sposób, wskutek siły odśrodkowej i siły tarcia istnieje szansa na dosłowne "wystrzelenie" tego kamienia. Acz kamienie są dość nieregularne i mają wysoki współczynnik tarcia, więc samo zjawisko o wiele częściej zauważalne jest z piłeczkami czy plastikowymi butelkami.
"Rozpisujesz się, a można to w dwóch zdaniach zmieścić." - owszem, można. Ale wtedy nie byłabyś w stanie zrozumieć, a do zrozumiałych przez Ciebie wyzwisk nie mam ochoty się zniżać. Miałem lichą nadzieję, że wyjaśnienie Ci krok po kroku Twoich skoków (nie)logicznych zdziała cuda, ale nie zdziałało. Ty nadal jesteś w stanie przeczytać "A" i uznać to za "H".
RXA, i znowu płachta... nie czytam. Może ktoś to lubi, ja dziękuję. Konkrety, a jak nie potrafisz, nie pisz do mnie!
Grafomanka Nie potrafisz czytać, nie potrafisz pisać, a plujesz się o wszystko, jakbyś była policją polonistyczną. Tyle. Baw się dobrze w ekskrementach własnych myśli.
RXA, potrafię czytać, potrafię pisać, nie cierpię lania wody, a ty w tym brylujesz... twoje rady, spostrzeżenia, wskazówki można sobie miedzy bajki włożyć i tyle z tego.
Ciemna masa ci może i uwierzy, kto ma trochę oleju w głowie, pośmieje się... proste!
I nie pisz już do mnie, jakoś nuży mnie pisanie z tobą. Rozpisujesz się, a można to w dwóch zdaniach zmieścić.
Jak śpiewny dialog artystki z adoratorem. :) Prawda, że to fajne uczucie kiedy wiersz układa się tak muzycznie? Mnie się podoba bardzo.
Może nie dialog a monolog w odpowiedzi na monolog. :)
Dziękuję, piliery, za przeczytanie i komentarz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania