Nie obiecane nie Amandzie
Pewnego dnia szła Amanda i poszła kupić tigera.Szła i szła aż zrobiło się ciemno .Aż z głębi lasu wyłonił się stwór który pochwycił Amande i wciągnoł do lasu .Gdy minęła godzina skrwawiona Amanda ledwo wyszła z lasu gdyż była cała zdrapana przez to coś.Nagle usłyszała za sobą dyszenie i coś odgryzło jej rękę jak się odwróciła nikogo nie było zaczęła uciekać coraz dalej i dalej jęcząc z bólu ukryła się w chatce.Następnego dnia gdy się obudziła przeleżała cały dzień w łóżku.Dopiero w nocy w tym mieszkaniu zaczęły się obracać obrazy ale Amanda była głupia i nic nie zauważyła była głupia więc się nie przejmowała ręką .W nocy stwór przyczołgał się pod ten dom i śledził Amande bo chciał ją zabić .O północy przyczołgał się pod jej łóżko i odgryzł jej gardło.Od tamtego dnia wszyscy boją się przechodzić koło tajemniczego miejsca którego nikt nie zna
Komentarze (3)
heh, zapis buracki, ale doceniam próbę pastiszowo-parodystyczną. Tylko mogłoby to być lepsze...
nawet pod parodię ciężko to podciagnać, ale w podstawówce podobnie pisałem.
Prawdopodobnie wylew, no bo co innego?
Szalone.
Zwłaszcza: ".Aż z głębi lasu wyłonił się stwór który pochwycił Amande i wciągnoł do lasu"
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania