Nie oceniaj
Nie oceniaj
Danego słowa nie zmieniaj
W otchłani pustych słów
głośno i wyraźnie mów
Do wschodu słońca na niebie
pozwól patrzeć na siebie
w czeluściach ciemności
Mego serca bezradności
Bądź mą tarczą niewidzialną
Ochroną przed zarazą marną
która już w ciemności kroczy
Niech mnie tylko nie zaskoczy
niespodziewanym spotkaniem
I nie daj boże nad ranem...
Niech w kącie pozostanie
I w ostateczności zrobi pranie
złych uczynków
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania