Nie otępiony
Żywot — krzyczę: żywot ludzki,
kiedy ciarki na mym ciele
jak prąd rzeki płyną,
płyną, rozmnażając przelew.
A umysły spustoszałe —
strach jest patrzeć tam oczyma,
gdyż ta pustka to są żale,
żale utępienia życia.
Dar widoczny czeka w ciszy,
jak kwiat polny na swą miłość,
utopione tam twe oczy
zapatrzone w smętną trwałość.
Podaj dłoń, wejdź na szczyt —
wiedza oczekuje twego,
twego przyjścia, gdy twój byt
przyciągany do martwego.
Jak Sokrates głosił słowa:
mądry ten, kto świadom swego.
Każdy człowiek myśli, że wie,
lecz potępia sam samego.
Komentarze (5)
Nie za bardzo rozumiem rozmnażanie tego przelewu😉czyżby jakiś magiczny sposób na rozmnażanie gotówki? Chętnie się dowiem 😉
"gdy twój byt przyciągany do martwego" nie zrozumiałem tego. Może wyjaśnij? Na razie nie oceniam.
W tej strofie chciałam ukazać, że mądrość pozostaje dostępna i „czeka” na człowieka, jednak jego emocjonalne przytłoczenie ściąga go w dół, odcinając od zdolności jej dostrzeżenia. W tym stanie jednostka traci poczucie sensu życia i pogrąża się w własnych myślach, które oddalają ją od poznania i wewnętrznego wzrostu. Kluczową rolę odgrywa tu jednak świadomość człowieka, która umożliwia mu przezwyciężenie tego stanu i ponowne skierowanie się ku sensowi oraz mądrości.
Zmartwiony
""strach jest patrzeć tam oczyma,"
Temu w oczy?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania