Nie potrafię
nie umiem pisać o miłości
słowa nie wstały jeszcze z gorącej pościeli
a frazy przeciągają się leniwie
szukałeś prawdziwej mnie
w każdym zaułku mego ciała
pośród załamań widzieliśmy przyszłość
wyprostowaną jak naga linia pleców
rozlałeś atrament szczęściem
kiedy wtuleni słuchaliśmy własnych oddechów
bojących się przerwać tą radosną ciszę
nie umiem pisać
ale trzymaj mnie
za każdy włos z osobna
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania