nie proszę o oddanie

za każdym razem z dalej wracam i dalej odchodzę

jakby mnie we mnie było mniej i mniej na dostrzeżenie

że to mgła wylała się pod nogi i powoli zawłaszcza

otula jak swoją

 

zatracam się w szarości

 

wtedy przychodzisz i domagasz się zieleni

przypominasz że obok jesteś gdy ja z boku

że śmiać się zapominam

ciebie nie widzę

 

a mnie przecież mgła zabrała

Średnia ocena: 1.9  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Bernadetta12345
    Czasem stajemy się niewidoczni, otuleni mgłą, rozsypani na drobne. Takie momenty też przychodzą w życiu i ważne wtedy jak odbierają nas inni. To taka moja interpretacja… zatrzymał mnie ten wiersz😀

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania