nie proszę o oddanie
za każdym razem z dalej wracam i dalej odchodzę
jakby mnie we mnie było mniej i mniej na dostrzeżenie
że to mgła wylała się pod nogi i powoli zawłaszcza
otula jak swoją
zatracam się w szarości
wtedy przychodzisz i domagasz się zieleni
przypominasz że obok jesteś gdy ja z boku
że śmiać się zapominam
ciebie nie widzę
a mnie przecież mgła zabrała
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania