Nie przepraszaj za życie

Spieprzyłem zbyt wiele, by polubić lustra.

Podwójny fokus. Ruda przy fortepianie.

Ruda w kuchni rozkraczona przed światem

lepi pierogi czytając bajki.

 

Jej wielkie oczy,

uda – delikatne, jak jedwab

– maleńka kropla dobroci

w moim schrzanionym życiu.

 

Dzisiaj świeciło słońce,

pani w sklepie miała taki cudny uśmiech.

Uwierzyłem,

że szczęście nie opuszcza pechowców,

a serca wciąż biją

tak samo.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania