nie pytaj po co żyję

o poranku

w oczach padał deszcz

 

między dłońmi hulał wiatr

kiedy szukały kolejnej tabletki

nie mogąc rozprostować palców

jakby żyły obok

 

słońce czy chmury

pejzaż malujesz i tak jedna farbą

przykrywa szare dachy kamienic

 

nawet gołębie

nie stroszą piór

czarne kamienie na niebie

latają bez celu

 

azbestowa kawa

o posmaku stęchłej wody

 

namiastka życia

obraz poszarpany jak włosy

które gładzisz ręką

 

ciężką jak choroba

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (8)

  • Kacun84 2 miesiące temu

    Ciekawy tekst daję 5

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Aż dziękuję 😊chciałam zrobić takie stadium depresji… może choć trochę wyszło😊

  • Kacun84 2 miesiące temu

    Moim skromnym zdaniem jest ok pozdrawiam

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    😊

  • Jimmy 2 miesiące temu

    Dałaś radę👍

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Miło że tak uważasz☺️pozdrawiam

  • Domi123 2 miesiące temu

    ciężki, przygnębiający obraz. Nieźle wyszło.

  • Bernadetta12345 2 miesiące temu

    Dziękuję za wizytę ☺️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania