nie rysuj
przed twoim słowem nie drżą mi już dłonie
i język nabrał pewności, że się nie załamie. że wypowiem twardo,
wyraźnie. nie rysuj. na mojej skórze
zbyt mało miejsca. i zbyt łatwo wejść pod nią.
jeśli po cichu nikt nie dojrzy śladu. dopóki nie zniszczysz
jeszcze żywej tkanki. a ty lubisz głęboko
i po ucisk na nerw. jednak przed dotykiem nie drży mi już serce.
od kiedy wyszło spod głazu.
Komentarze (1)
Jedynka nie odemnie, podbijam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania