nie rysuj
przed twoim słowem nie drżą mi już dłonie
i język nabrał pewności, że się nie załamie. że wypowiem twardo,
wyraźnie. nie rysuj. na mojej skórze
zbyt mało miejsca. zbyt łatwo wejść pod nią,
jeszcze po cichu nikt nie dojrzy śladu, dopóki nie zniszczysz
ciągle żywej tkanki. a lubisz głęboko,
po ucisk na nerw. jednak przed dotykiem nie drży mi już serce
i nie drży kamień, spod którego wyszło.
Komentarze (11)
Czy naprawdę w 9 wersie jest potrzebne to "i" zamiast przecinka po "głęboko" ?
Jedynka nie odemnie, podbijam
Można bez ''i''
Dzięki za spojrzenie i komentarz
Podoba mi się, że to nie jest wiersz o bólu, tylko o momencie po bólu, kiedy ręce już nie drżą, a głos można postawić twardo jak kamień.
Bardzo dobre!
Dziękuję, Duszo, za wejście pod literki...
Pozdrawiam
Te przejścia ze strofy na strofę bardzo dobrze działają, podbijają i tak już mocno odczuwany klimat. Taki, który pod skórę wchodzi i zostaje.
Bardzo dobry wiersz.
I tutaj dziękuję, Roma, jakoś przeoczyłam i gdyby nie Jimmy, to bym nie zauważyła Twojego wpisu...
Cała w tatuażach.
Średnio z krążeniem.
tego nie łapię🤷
łapiesz na pewno... drażnisz się tylko
Grafomanka 😘
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania