nie rysuj

przed twoim słowem nie drżą mi już dłonie

i język nabrał pewności, że się nie załamie. że wypowiem twardo,

wyraźnie. nie rysuj. na mojej skórze

 

zbyt mało miejsca. zbyt łatwo wejść pod nią,

jeszcze po cichu nikt nie dojrzy śladu, dopóki nie zniszczysz

ciągle żywej tkanki. a lubisz głęboko,

 

po ucisk na nerw. jednak przed dotykiem nie drży mi już serce

i nie drży kamień, spod którego wyszło.

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 14

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Absens 2 miesiące temu

    Czy naprawdę w 9 wersie jest potrzebne to "i" zamiast przecinka po "głęboko" ?
    Jedynka nie odemnie, podbijam

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Można bez ''i''

    Dzięki za spojrzenie i komentarz

  • Dusza_boli 2 miesiące temu

    Podoba mi się, że to nie jest wiersz o bólu, tylko o momencie po bólu, kiedy ręce już nie drżą, a głos można postawić twardo jak kamień.
    Bardzo dobre!

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    Dziękuję, Duszo, za wejście pod literki...
    Pozdrawiam

  • Roma 2 miesiące temu

    Te przejścia ze strofy na strofę bardzo dobrze działają, podbijają i tak już mocno odczuwany klimat. Taki, który pod skórę wchodzi i zostaje.
    Bardzo dobry wiersz.

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    I tutaj dziękuję, Roma, jakoś przeoczyłam i gdyby nie Jimmy, to bym nie zauważyła Twojego wpisu...

  • Anonim 2 miesiące temu

    Cała w tatuażach.

  • Anonim 2 miesiące temu

    Średnio z krążeniem.

  • Jimmy 2 miesiące temu

    tego nie łapię🤷

  • Grafomanka 2 miesiące temu

    łapiesz na pewno... drażnisz się tylko

  • Jimmy 2 miesiące temu

    Grafomanka 😘

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania