Nie szukaj jej nigdy
na mojej ulicy nocą
księżyc ma zawsze okrągłą twarz
oddechem otwiera okiennice
przycupnie gdzieś na rancie meblościanki
obserwując z daleka
kwiaty na rabatkach podnoszą głowy
nawet nocą
przeciągają zaspane liście
prostują zielone kręgosłupy
moja ulica nie śpi
maluje kolejny dzień w umysłach
spóźnionych donikąd ludzi
wkrada się w sny
łowiąc pośpiech
nie szukaj jej nigdy
mam ją tylko w głowie
malowana przezroczystym słowem
układa się w cichy wiersz
można go łatwo podrzeć
jednym spojrzeniem
Komentarze (6)
przecudowny wiersz stworzyłaś i bliski mi..., przepraszam, że napiszę tylko DZIĘKUJĘ
Witaj😊dziękuję , miło że bliski i że zapadł w bo pamięć 😉
Dla mnie 5/5😎💪
Dziękuję Jimmy❤️
Malujesz piękne, poetyckie klimaty.
Dziękuję bardzo 😊
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania