Nie szukaj jej nigdy

na mojej ulicy nocą

księżyc ma zawsze okrągłą twarz

oddechem otwiera okiennice

 

przycupnie gdzieś na rancie meblościanki

obserwując z daleka

 

kwiaty na rabatkach podnoszą głowy

nawet nocą

przeciągają zaspane liście

prostują zielone kręgosłupy

 

moja ulica nie śpi

maluje kolejny dzień w umysłach

spóźnionych donikąd ludzi

 

wkrada się w sny

łowiąc pośpiech

 

nie szukaj jej nigdy

mam ją tylko w głowie

 

malowana przezroczystym słowem

układa się w cichy wiersz

można go łatwo podrzeć

 

jednym spojrzeniem

Średnia ocena: 3.8  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Shira 3 miesiące temu

    przecudowny wiersz stworzyłaś i bliski mi..., przepraszam, że napiszę tylko DZIĘKUJĘ

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Witaj😊dziękuję , miło że bliski i że zapadł w bo pamięć 😉

  • Jimmy 3 miesiące temu

    Dla mnie 5/5😎💪

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Dziękuję Jimmy❤️

  • Sokrates 3 miesiące temu

    Malujesz piękne, poetyckie klimaty.

  • Bernadetta12345 3 miesiące temu

    Dziękuję bardzo 😊

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania