Nie tonę

Wciągam ocean przez nozdrza,

Chociaż wypełniają mnie tony,

nie tonę.

Wznoszę się przez szmer, i ryk i ciszę.

 

Czas stanął, chociaż wszystko płynie.

Ciecz łączy mnie z tymi którzy płynęli,

wieki przede mną,

z tymi co butni jak ja.

 

Lecz i z tymi co wbrew woli,

zostali wyrwani od przyziemności.

Dla nich sól na rany,

dla mnie pyszna przyjemność.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Hubert Marianowicz 2 miesiące temu
    Ciekawy i poruszający tekst. Pozdrawiam, ocena 5.
  • LariDisco 2 miesiące temu
    Dzięki, bardzo mi miło

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania