Nie tonę
Wciągam ocean przez nozdrza,
Chociaż wypełniają mnie tony,
nie tonę.
Wznoszę się przez szmer, i ryk i ciszę.
Czas stanął, chociaż wszystko płynie.
Ciecz łączy mnie z tymi którzy płynęli,
wieki przede mną,
z tymi co butni jak ja.
Lecz i z tymi co wbrew woli,
zostali wyrwani od przyziemności.
Dla nich sól na rany,
dla mnie pyszna przyjemność.

Komentarze (2)
Ciekawy i poruszający tekst. Pozdrawiam, ocena 5.
Dzięki, bardzo mi miło
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania