nie trzeba
szukam słów, na pewno gdzieś są, leżą i czekają,
a tu ciągle chwila nie ta albo znowu padało dzisiaj.
dlatego ślizgam się po szybie i zapisuję, że noc ma jakieś imię.
nie moje.
i twoje za mgłą.
siedzę więc pośrodku tego, co za moment zniknie,
straci sens, że tylko wzruszyć ramionami,
a ja chcę dogonić i zatrzymać. ochronić przed odejściem.
jakby ten niewielki fragment, wyrywek z kadru znaczył tyle,
co oddech, i chociaż nie wiem, dlaczego to takie ważne,
to jednak jest to wszystko, co mam.
nie znalazłam słów, nauczyłam się jedynie otwierać różne drzwi,
nie zawsze te, które trzeba.
Komentarze (34)
Dobra pointa. Świadomość własnej niedokoskonałości pozwala lepiej odczytywać świat. I zmusza do pracy nad sobą. Mądry, dobry wiersz.
Jeszcze nad nim myślę, przed chwilą napisałam... dziękuję, Piliery, za zatrzymanie i rzucenie okiem.
Zamknij kurwa mordę xD
Karolexification Nie sądź, że jesteś bezkarny.
piliery Pocałuj mnie w dupe
węgorze sumy płyną
trawkę sobie czynią
Nie dzisiaj, Bojownik, ok?
Grafomanka to ja o tym decyduję
Bojownik, tylko poprosiłam...
Pobrzmiewa z tego tekstu smutek. Ładnie to ubrałaś w słowa... no i ta emocjonalność. Dziękuję Ci za ten wiersz.
To ja Ci dziękuję, Sufjen, za Twoje słowa.
Dużo dla mnie znaczą.
oj, oj, kolejny węgorz, tylko się nie zesraj z wrażenia
Grafi, masz może jakiegoś autora czy autorkę, których styl jest Ci najbliższy?
sum
Poezja, każda poezja dobrze podana, jest bliska mojemu sercu. Każdy poeta ma w swoim dorobku wiersze, przy których klęknąć nie wstyd i takie, obok których przechodzimy obojętnie.
Pracowałam nad własnym stylem...
Grafomanka Mhm. Tak pytam, bo nadal, mimo prób, nie potrafię zrozumieć wielu Twoich metafor. No może nie tyle "nie potrafię zrozumieć", ile moje rozumienie ich wydaje mi się tak luźne, a zarazem górnolotne, że sam sobie nie dowierzam w poprawność interpretacji. Myślałem, że może istnieją autorzy, których można pod tym kątem przestudiować.
RXA, może nie powinieneś czytać moich wierszy, tym bardziej że nie trafiają.
Nie obrażę się.
Grafomanka Ktoś kiedyś twierdził, że najlepszym sposobem na naukę obcego języka jest pochłanianie dzieł w nim tworzonych. Nie wiem, czy się z tym zgadzam, ale próbować warto. Ciebie pytanie o interpretację czy wyjaśnienie procesu tworzenia nigdzie nie prowadzi, jak już się przekonałem, więc tylko tyle mi pozostaje.
... i wypracowałaś spory dystans do samej siebie. W niektórych wierszach dostrzegam lekko przymrużone oko i wtedy wieczór jest znośniejszy. 5.
Trzeba nad sobą pracować... chyba.
Dziękuję, Grisza, za słowo pod wierszem.
Grafomanka↔Melancholijnie tak:)→Czasami brak słów, na wyrażenie myśli.
Dlatego bywa tak, że dopiero po otworzeniu drzwi, poznajemy sens, tego co za nimi.
Chociaż niektóre słowa czekają, by ktoś je wypowiedział, zanim tu, przeminie film.
Pozdrawiam😊
Czasami brak słów, czasami brak odwagi, żeby je powiedzieć, a czasami można, ale już nie trzeba...
Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam
P.L. Czegoś szuka. Może wczorajszego dnia, który minął. Nie wie czy coś zgubił
a jeśli nie, to może znajdzie. Zrezygnowany wzrusza ramionami.
Gdyby miał tzw. wytrych do wszystkich drzwi, to może by coś znalazł.
Nie pomyślał, że najlepiej mieć dom otwarty.
Pozdrowienia od Romusia.
NO!
Peel napisał, że nie szuka dnia, ale słów i napisał, że nauczył się otwierać drzwi, więc... czytelnik nie czyta uważnie.
...
gdy nadzieja
mnie zostawia
a niebo ucieka
chowam się
w twoich słowach
zaglądam w myśli
utkanych ze wspomnień
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Bardzo ładnie, Andrew. Podoba mi się
Pozdrawiam również serdecznie
Mam wrażenie, że ten początek już czytałam u Ciebie... Zmodyfikowałaś jakiś wiersz czy mi się wydaje?
Nie sądzę...
Grafomanka Czyli coś mi się pomyliło. Sorki. Po prostu Twoim stylem napisane
Laura Alszer, no moim... niestety
Grafomanka Chyba stety
Angela i grafomanka, to dwie małpy, sami nie umią pisać, a mnie atakują,
babo chłopy jedne, sztuczna inteligencja musi za nich pisać, bo sami nie potrafią nic stworzyć
Grafomanka wczoraj o 9:27
Maryja surogatka
Pierwsza i jako taka
powinna być
surogatek patronką.
Po co Jezusowi
matka nastolatka?
Czyżby 13-to, 15-to
latki już nie były
dziewicami teraz i zawsze?
Maryja jest dowodem
na podmiotowe traktowanie
kobiet.
Że wyda na świat płód
dowiedziała się
niemal w ostatnim momencie.
Czy była zapładniana
oczywistym to nie jest.
Boski płód nie powstaje
w ludzkim ciele.
Ta matczyna
zastępczość Maryi
tłumaczy opryskliwe,
gburowate odnoszenie się Jezusa do niej.
Z zapisów ewangelistów
wynika, że ona ostatnia
dowiedziała się,
że jest żyw
jako sam buk.
Kiedy już zmarła
odebrał martwemu ciału dusze:
"Oto od teraz zostanie twoje drogocenne ciało przeniesione do Raju, a święta Twoja dusza do Niebios, do skarbów Ojca Mojego, do nadprzyrodzonej światłości”
W ten sposób zabrał jej szanse na powrót do życia.
Parafianuie, nieswiadomi takiej synowskiej perfidii wyklepują do niej za litanią litanie, a te trafiają na ...Berdyczców.
Szkoda waszego czasu, synelek ją ubezwłasnowolnił aż do paruzji, jak byle jakiego umarlaka.
Katolicy, kochajcie swoje matki
przynajmniej do czasu kiedy jeszcze nie jesteście bogami.
A to spoko
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania