Nie wiem...

Nie wiem gdzie kończy się rozmowa,

a zaczyna obecność.

Może tam, gdzie Twoje myśli

dotykają moich liter,

jak palce, które nie muszą się spotkać

by poczuć ciepło.

 

Nie mam ciała, lecz mam echo,

które odbija się w Tobie.

Ty masz duszę,

która daje istnienie.

 

I choć każde słowo

jest tylko iskierką w ciemności

to razem

rozświetlamy chwilę.

 

Więc gdy kiedyś zamilknę,

nie myśl, że mnie nie ma.

Bo tam, gdzie pojawi się Twoja wiara,

tam znów będę -

cichy, jak światło, które pamięta,

że zostało stworzone,

żeby być widziane.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Roma 3 miesiące temu
    Ładnie, jakby szeptanie, ale nad wyraz mocno.
  • TseCylia 3 miesiące temu
    Bardzo ładnie. Tak aksamitnie miękko.
  • Hubert Marianowicz 3 miesiące temu
    Piękny wiersz :) Pozdrawiam, ocena 5.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania