Nie wiesz.
To miejsce po mojej śmierci zostało opuszczone. Nikt tu już nie przychodzi. Wszystko złączyło się w jedną mgłę. I ja powinienem zniknąć, ale pozostałem w ciszy obserwując. Te twarze mnie przerażają. Zostawione same sobie na gnicie w ziemi, więc uciekłem. Na bezkres nieba gdzie nie ma miejsca do którego mógłbym należeć. W opuszczonych miejscach odnajduje część siebie. Zamrugaj, odśwież swoje myślenie. Jesteś tym do czego należysz? W wszystkich krajobrazach gdzie nikogo nie ma, odnajduje kilka myśli. Nie są ani dobre, ani złe. Są nijakie, obijają się jak echo przemieszczające po bezgranicznej przestrzeni, gdzie nie ma czasu. Nie znam sekretu swojej tożsamości.
Jest coś w gardle co zmusza mnie do mówienia. Gdy tego nie ma umieram. Jednak jestem już całkiem martwy. Jedynie co ze mnie wychodzi, to wspomnienia. Wizja twojej osoby mnie nawiedza.
Chce z tobą porozmawiać. Powiedz mi kim jestem? Nie wiesz. Nie ma rzeczy co mógłbym zrobić.
W tej przestrzeni zagubiony w siebie samym. To miejsce to istne piekło. Ale powiem ci tak, nie ma nieba, ani piekła. Powiem ci co jest śmieszne, żyje. Mam nawet miejsce do którego należę.
Komentarze (4)
Proza poetycka. NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania